Czerwone pstryk zielone


Chociaż mroźna pogoda mało sprzyja długim spacerom, jednak Jacuś i Agata chcieli podziwiać piękny zachód Słońca w pełnej krasie. Intensywna, wściekle czerwona barwa aż raziła ich oczy, ale w zimie woleli skorzystać z tej rzadkiej okazji na podziwianie zachodu. Jacuś zmęczył się patrzeniem na Słońce i odwrócił wzrok w drugą stronę. I nagle wszystko stało się zielone.
- Agata, coś nie tak jest ze mną – widzę zielony śnieg, czy ja tracę wzrok? – panikował Jacuś.


fot.: printwand.com

- Nie trzeba było oglądać się innymi dziewczynami, to nie pokarałoby ciebie. A tak na serio to mózg robi sobie żarty z ciebie i oszukuje – to tylko zjawisko optyczne, nazywane powidokiem lub kontrastem następczym.
- Ale przecież zawsze wydawało mi się, że potrafię rozpoznawać barwy.
- Na pewno pamiętasz, że każdej barwie odpowiada określona długość fali z widma promieniowania światła. Człowiek widzi dzięki specjalnym komórkom, czyli 3 rodzajom receptorów – czopkom o kształcie stożka, które odbierają długości fali o różnych zakresach, dzięki czemu rozpoznajemy różne kolory. Komórki te znajdują się wewnątrz oka i w każdym mamy ich około 7 milionów. Receptor S (short) – zwraca uwagę na „niebieski” zakres widma, M (middle) – „zielony”, a L (long) „czerwony”. Następnie wysyłają one informację do naszego mózgu, a ten rozpoznaje jakie kolory widzimy.

fot.: nogreenstars.blogspot.com 
- A, to od razu mogłaś powiedzieć, że receptory są jak RGB, to łatwiej zapamiętać.
- Ten model barw powstał właśnie w oparciu o właściwości naszego oka. Kiedy długo patrzymy na silny kolor np. czerwony, to receptory odpowiedzialne za odbiór koloru zielonego są w stanie odpoczynku, a pracują jedynie te zbierające kolor czerwony. Jednak gdy później przeniesiemy nasz wzrok na białą powierzchnię, to zmuszamy wszystkie receptory do działania. I tutaj nagle okazuje się, że przez chwilę nasze „czerwone” receptory są zmęczone po wcześniejszym wysiłku, więc zielone wygrywają i w skutek tego widzimy kolor „zielony”. Takim oto sposobem śnieg stał się zielony jak trawa.

fot.: culture.pl
- I jak tu wierzyć w to, co się widzi, skoro wzrok lubi nas oszukiwać. Takie zjawisko to na pewno stało się źródłem inspiracji dla artystów.
- Oni lubią uchwycić, to co nieuchwytne dla zwykłych śmiertelników w swojej wizji. Chociaż nie da się w pełni zobrazować jak postrzegamy oślepiające nas Słońce, to jednak malarz Władysław Strzemiński podjął próbę namalowania tego widoku w obrazie „Powidok słońca”.
- Może to i wielkie dzieło, ale ja jak zwykle nie rozumiem tych współczesnych malarzy…
- Oj, smuteczek wielki, przecież to nie jest mocno skomplikowany obraz. Jest on podzielony na dwie części - w jednej widzimy żywe barwy, a w drugiej są one stonowane i spokojne. Tym sposobem artysta chciał pokazać różne fazy postrzegania widoku. Na początku patrzenia na Słońce widać więcej niebieskiego, a z czasem ten obraz ulega rozmyciu, gdyż przymykamy powieki.
- Coś takiego może i widać na tym obrazie.
- To jak jeszcze za mało wymęczyłeś swój wzrok zachodem Słońca, to obejrzyj jeszcze ten film:






13 komentarzy:

  1. Fajnie się znowu nauczyć czegoś nowego (:

    OdpowiedzUsuń
  2. tęskniłam za Tobą :D
    to zjawisko jest bardzo dobrze znane narciarzom, którzy jeżdżą w żółtych goglach, ich wzrok się przyzwyczaja, a potem wszystko wydaję się niebieskie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu mi rozjaśniłaś sytuację :D A może napiszesz kiedyś o tym, dlaczego ludzie 'strzelają' prądem do siebie i do innych rzeczy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmieszne to jest jak nasze aparaty do obserwowania rzeczywistości robią sobie z nas jaja. Sam kiedyś miałem podjarkę gdy spoglądałem na słońce zasłaniając jedno oko. Później gdy patrzyłem na ściany pokoju tylko prawym okiem były pomarańczowe, a gdy używałem tylko lewego miały zieloną barwę. Być tu mądrym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz słyszę o takim zjawisku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie nigdy się to nie zdarzyło, na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielkie dzięki, mój mózg zrobił ze mnie debila :D Palma była śliczna! Ale taka żywo zielona!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam SciFuna i oglądam go od dawna. Czekamy aż do nas wrócisz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie się podziewasz autorko bloga :(?

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.