Płonąca piana - nowy znicz

Co roku wymyślane są nowe rodzaje zniczy - oryginalny kształt czy wykonanie ma  skusić klientów do zakupu. Jacuś stwierdził, że w tym roku nie chce być gorszy i sam stworzy imponujący znicz. Bardzo dobrze wiedział, że potrzebne będą mu proste rzeczy. Jednak pierwsze wolał przetestować swój pomysł w mieszkaniu, żeby później Agata nie śmiała się z niego, jeśli nie wyszłoby mu to. 

Nalał do pucharka trochę wody, dodał kilka kropli płynu do mycia naczyń i powstała żółta, niewinnie wyglądająca mieszanina. Do tego włożył zwykłą słomkę do napoi, a  następnie wyciągnął z szafki gaz do napełniania zapalniczek. Następnie drugi koniec słomki przymocował do zaworu uwalniającego gaz i szybko wprowadził trochę gazu do mieszaniny. Tym sposobem stworzył ładną pianę w swojej mieszaninie. Wziął zapałki i ostrożnie podpalił ją - nagle pojawił się wielki, jasnożółty płomień. Obecny w napełniaczach do zapalniczek propan-butan spali się w powietrzu i utlenił się do dwutlenku węgla i wody.Ucieszył się, że to doświadczenie udało się, więc zawołał Agatę, żeby jej to pokazać. Jeszcze raz stworzył pianę, a następnie zapalił ją.


- To idealny znicz na cmentarz – powiedział Jacuś - Patrz, jaki wielki płomień powstaje, będzie z daleka widać, że chcieliśmy naprawdę godnie uczcić pamięć naszych zmarłych. I wyróżnimy się czymś innym. A jak dobrze pójdzie, to jeszcze inni będą nas naśladować i zarobimy na tym.
- Oj Jacuś, to, że jest to bardzo głupi pomysł i ludzie będą dziwnie patrzeć się, to jeszcze pół biedy. Pomyśl trochę: tym sposobem jesteś w stanie stworzyć duży płomień, który stanowi zagrożenie. Tutaj w pomieszczeniu nie masz wiatru, który skieruje ogień w inną stronę, zaś z reguły na cmentarzu nie ma bezwietrznej pogody, a wystarczy lekki powiew, żeby stworzyć pożar. Na grobach stoją wianki, one będą ładnie palić się, jeśli postawisz obok nich taki nowoczesny, chemiczny znicz.
- W sumie masz rację, chociaż to nie pali się długo, ale płomień jest imponujący, więc trzeba ostrożnie obchodzić się z takim zniczem. A tak chciałem wyróżnić spośród innych grobów nasze.
- Tym sposobem to na pewno wyróżniłbyś je, jeśli wszystkie wianki zaczęłyby się palić. Chociaż to proste doświadczenie, jednak jest ono bardzo hardcorowe, więc należy przy nim zachować szczególną ostrożność, bo łatwo spowodować pożar.
- To lepiej przejdźmy się na cmentarz i pomódlmy się za zmarłych, tak będzie najlepiej. Oni i tak uśmiechają się do nas, jeśli odmówimy za nich modlitwę.





Film nie jest dobrze dopracowany - tak to jest jak wpadnie się na pomysł nagrywania w ostatniej chwili przed wyjazdem, a nie chciało mi się brać całego sprzętu do domu.

58 komentarzy:

  1. Nomissn, jesteś niesamowita! Nie dość, że piszesz o eksperymentach, to jeszcze sama je przeprowadzasz i pokazujesz, no i jeszcze przypominasz o BHP! A dziś chyba w jakimś Fakcie czy innym SuperExpressie pisali o tym, jak to łatwo sobie płaszczyk czy futro zniczem przypalić, a co dopiero od takiego płomenia!

    Zdecydowanie mój najbardziej ulubiony "tematyczny" post z tego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, tytuł mojego bloga zobowiązuje do wydziwiania :P
      Pierwotnie sama miałam szalony pomysł, żeby zrobić zdjęcia na cmentarzu, ale wolałam nie ryzykować, więc tylko na stancji zrobiłam to :)

      Usuń
  2. Ale duszyczki by się ogrzały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. To było w bloku robione, już wiele raz robiłam to doświadczenie, więc już wiem jak obchodzić się z tym :)

      Usuń
  4. Wow, niezłe doświadczenie :D Wygląda imponująco, ale w sumie rzeczywiscie może być trochę niebezpieczne, jak ktoś jest nieogarnięty haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak krótko się pali ... lubię oglądać jak coś się pali :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można próbować dodawać więcej gazu, ale to byłoby bardziej niebezpieczne.

      Usuń
  6. Nawet nie słyszałam o takim zniczu... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Normalnie muszę to wypróbować! Szkoda, że nie robiliśmy takich rzeczy na chemii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ja też nie robiłam takich rzeczy na chemii, sama to odkryłam :D

      Usuń
  8. Super to wygląda. Ile czasu może to płonąć? Piszesz, że niedługo. :)
    P.S. Co do wyróżniających się zniczy, padłam kiedy w jednej z gazetek promocyjnych netto albo biedronki znalazłam: Znicz z pozytywką "Wstań powiedz nie jestem sam". Ale to było parę lat temu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mniej więcej kilkanaście sekund płonęła - wszystko zależy ile gazu uwolnimy, ale bezpieczniej jest nie przesadzać :)
      Ciekawe czy ożywiła kogoś taka pozytywka, ktoś miał poczucie humoru :D

      Usuń
  9. Świetny efekt, ale ze mnie jest strachajło, więc musiałabym znaleźć kogoś, kto by to zapalił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej ostrożnie podejść do tego, można łatwo poparzyć się, ale jeszcze ani razu nic mi się nie stało :)

      Usuń
  10. Co za blog! Szczena mi opadła kiedy go zobaczyłam, dzięki za komentarz u mnie. ;) Tak sobie myślę, gdyby w szkole pokazywali takie doświadczenia to pewnie wszyscy by mieli 5 z chemii, jedyne z doświadczeń jakie pamiętam to spalanie siarki, babka wzięła zapalniczkę i podpaliła zapałkę, ta da. :D Świetny blog, już wiem do kogo zwracać się z pracą domową z fizyki lub chemii. ;) He, he. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Już mogłaby pokazać wam samozapłon, to byłby lepszy efekt wizualny. Niestety w szkole nauczyciele nie pokazują dużo doświadczeń, głównie przez program. A potem wszyscy dziwią się, że nauki ścisłe nie są popularne.

      Usuń
  11. A ja szukałam oryginalnego pomysłu na zrobienie świeczki. Muszę zrewidować swoje pojęcie oryginalności. ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Em

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze znam inne doświadczenia z ogniem, może kiedyś pojawią się tutaj :)

      Usuń
  12. Co roku, firmy konkurują o prym, więc muszą wymyślać coś nowego, dla mnie najpiękniejszym zniczem jest ten najprostszy, w prostota i skromność ozdobą człowieka. Nie znoszę ludzi którzy kupują 10 kg znicze po to aby zwrócić uwagę na siebie na cmentarzy, nie po to jest te święto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to można stracić właściwą atmosferę świąt, a ludzie chcą pokazać, że stać ich jak największą ilość. One są tylko symbolem, dla zmarłych ważniejsza jest modlitwa.

      Usuń
  13. borze, podziwiam Cię za pasję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czymś trzeba zajmować się, a lubię bawić się :)

      Usuń
  14. Pierwszy raz coś takiego widzę na oczy! XDD
    http://podrozepasjefotografie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. podoba mi się aczkolwiek nie zdecydowałabym się na taki znicz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w gruncie rzeczy na znicz nie nadaje się, stanowi za duże zagrożenie :P

      Usuń
  16. Fajny efekt daje ta płonąca pianka :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. je, zajebiste to jest! kurczę sama spróbuję. gwarantujesz zatem, że nie wybuchnę razem z tym eksperymentem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% gwarancji nie dam, bo doświadczenia mogą być czasami nieprzewidywalne, ale ja jeszcze żyję :)

      Usuń
  18. Nio bardzo ciekawe, jakby tak podać płonące piwo?? Ha ha :) Dobry wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem czy takie piwo byłoby potem dobre do picia. Mam za delikatny żołądek, żeby testować na sobie coś takiego :D

      Usuń
    2. Oj no odkrywcy czasem muszą się poświęcić, w imię odkrywania rzecz jasna, rzeczy ważnych !! Ale z drugiej strony było by to niezwykle szykowne :)

      Usuń
    3. A jak nie przeżyję, to kto będzie prowadzić tego bloga?

      Usuń
    4. Oj tam od razu nie przeżyjesz :) Ale jakby co to testament spisz :)

      Usuń
    5. Zrobiłabym to, ale jak na razie nie mam za bardzo co wpisać :(
      Mogę jeszcze zapisać komuś prawa do moich tekstów :)

      Usuń
    6. Oj tam, oj tam zapisz komuś pojemnik z gazem :)

      Usuń
    7. To dobry pomysł, przynajmniej później mógłby zapalić znicz na moim grobie :)

      Usuń
    8. Wiesz wody z płynem to nie chcę ale jakbyś do eksperymentu nie zużyła całego piwa to chętnie :)

      Usuń
    9. O, na piwo znajdzie się chętnych, będę pamiętać jeśli jakimś cudem sama nie wypiję :D

      Usuń
    10. Ani się waż!! Eksperymenty robić po alkoholu!! To surowo zabronione !!

      Usuń
    11. Nawet o tym nie myślałam, po udanym eksperymencie lepiej jest napić się :)

      Usuń
  19. Ostatnio ciągle spotykam się ze zniczową megalomanią - "muszę kupić największy znicz w moim mieście!", więc sobie pomyślałam, że ten Twój to pewnie by ludziom pasował, gdyby był zrobiony w wiadrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sobie wyobraziłam słup ognia, jeśli zrobi się to w wiadrze :D

      Usuń
  20. oryginalnie! producenci na pewno podchwycą pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zagrożenie zagrożeniem, ale taki znicz paliłby się bardzo krótko, także mało kto by go zobaczył.

    OdpowiedzUsuń
  22. Klik dobry:)
    Pomysł imponujący, a doświadczenie widowiskowe. Z tym brakiem wiatru w domu to bym jednak nie była taka pewna. Wystarczy, że ktoś w tym czasie otworzy drzwi i ruch powietrza może skierować ogień na firankę, którą widzę w bliskiej odległości od znicza i pożar gotowy. Mógł też poparzyć dłoń używając zbyt krótkiej zapałki. Ryzykował!
    Ale... wielcy wynalazcy też ryzykowali :)))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tym miejscu, co robiłam, firanka nie miałaby możliwości dużego ruchu pod wpływem wiatru - jest za mocno przyciśnięta biurkiem. A w czasie doświadczenia to nawet miałam otwarte okno, tylko że znajdujące się tak z 2 m od szklanki, ale wtedy nie było dużego wiatru. Jednak przy tym doświadczeniu trzeba zachowywać ostrożność, samą zapalniczką nie odważyłabym się zapalać tego.

      Usuń
  23. pomysłowe - nawet nie wiedziałam,że tak można :) ale chemia jakoś mnie nie interesowała aż tak bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem w szoku ;p Brawo za pomysłowość...No wiesz... gdyby to jakos dopracować ;p odpowiednie proporcje, dobrze zareklamować.. kto wie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłby nowy hit na cmentarzach :D A tak na serio to dla mnie jest to zbyt niebezpieczne, żeby wszyscy używali tego.

      Usuń
  25. pomysł świetny, pozazdrościć kreatywności, naprawdę gratuluję głównie odwagi i pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, kreatywności to nie brakuje mi w życiu, trzeba jakimś sposobem reklamować nauki ścisłe :)

      Usuń
  26. takie coś to ja bym chętnie chciała :D
    i by był hitem sezonu na cmentarzu ^^

    jak wy to robicie, że świetne macie pomysły na eksperymenty! ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwsze słyszę o takim wynalazku, ale jest to prawda, że ludzie utrzymujący plantacje kawowe mieli by większy zysk, skoro zarówno ziarna jak i liście można było sprzedawać. Jednak ja pozostanę przy mojej owocowej herbatce i kawie rozpuszczalnej z mlekiem ^^
    Od dzisiaj będę z dystansem podchodzić do czosnku, coś mi on podejrzany :D I co z tego, że ma mniejszą temperaturę?Pachnie? Pachnie. Więc coś tu jest podejrzane :D
    Miałam z płynem nienewtonowskim do czynienia na fizyce. babeczka pokazywała, co też jej uczniowie musieli zrobić, żeby sobie podwyższyć ocenę. Magia :D Lepkość zmienna jak kobieta. Dzięki! Artyście spodobały się zabawy z głośnikiem. Najśmieszniejsze jest to, że te dziwy wyglądały przez chwilę jak ludzie, postaci homo sapiens.
    Stanowczo wersja z misiem jest lepszym wytłumaczeniem :D
    Biedny styropian. Już mi go szkoda, a na pewno by się jeszcze do czegoś przydał!
    Hm, miałam dzisiaj malować paznokcie, a pierwsze co, to wczytałam się w etykietkę na zmywaczu. I nestety zobaczyłam aceton. A tu prawie całe opakowanie, łeeee... Przeżyję :D Kupię sobie odżywkę!
    Łaaaa, galaretka, kapitalny filmik. Ja dobrze, że mamy takie zdolne urządzonka, które potrafią dla nas sfilmować takie cuda, które gołym okiem nie jesteśmy w stanie zauważyć :)
    Tak, z tymi zniczami teraz wydziwiają, nawet ja się śmiałam do mamy, czy kupiła jeden LEDowy, bo takie popularne są. Nie, jednak rzeczy najprostsze są najlepsze ;) A płomień imponujący, ale szkoda, że tak krótko się pali.
    Dziękuję za komentarze! Ty sobie robisz ciekawe eksperymenty w domu i przeglądasz biura patentowe, a ja sobie maluję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jesteś mistrzynią w pisaniu długich komentarzy:)
      Każdy robi, to co lubi, ważne, aby rozwijać swoje pasje i nie stać w miejscu :)

      Usuń
  28. Hahaha ale rewelacja, na pewno wypróbuję u siebie w domu :D:D <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny wygląd bloga, jest również ciekawy :)
    Zapisuj sobie, rozrysuj harmonogramy, a na pewno złapiesz tę systematyczność - uwierz mi! Wiem o tym doskonale. Przyjdzie czas, gdzie będziesz miała świadomość, że musisz ćwiczyć :-)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.