Głupiejemy od Internetu?

Chociaż Agata uwielbia czytać książki, to ostatnio miała problem z dłuższym skupieniem się tylko i wyłącznie nad czytanym tekstem. Co chwila patrzyła na telefon z myślą, że może ktoś coś chciał od niej, a mogła przegapić to. „ A co by tak tutaj zrobić na obiad? Jak jest niedziela, to rosół musi koniecznie być” – pomyślała. Przeczytała jeszcze stronę tekstu i zaczęła mieć dosyć czytania.

Przyszedł Jacuś i spojrzał na numer strony w książce.
- Od tygodnia czytasz tą książkę i dopiero 20 stron przeczytałaś? Jaki cudem, skoro tyle czasu poświęcałaś na czytanie? – powiedział.
- Oj, bo jakoś ostatnio nie idzie mi czytanie. Trochę ciężko jest mi skupić się na jednym zadaniu – odpowiedziała mu Agata.
- No tak, zgłupiałaś od tego Internetu, tam jesteś aż bombardowana różnymi bodźcami na raz: tu film na Youtube, obok reklama, a jeszcze trzeba coś mądrego przeczytać i wypadałoby to zrozumieć. Za to ciężko przeczytać ci cały rozdział w książce bez zerkania na telefon. Nawet powstał mem:


TL;DR  - angielski skrót od „Too long; didn’t read”, co oznacza „za długie, nie przeczytałem”. Używa się go w sytuacjach, kiedy coś jest zbyt długie i nudne, byś miał ochotę to przeczytać lub kiedy chcesz w kilku słowach zaznaczyć streszczenie swojego tekstu.   źródło: miejski.pl

- Ale za to jestem lepsza w zadaniach wymagających podzielnej uwagi, odciążam swój umysł nadmiarem informacji, bo wiem, gdzie mogę je wyszukać, szybko przejrzę gazety czy strony internetowe.
- Tylko przez to można stracić własną analizę i krytyczne myślenie. W mniejszym stopniu przetwarzasz docierające do nas bodźce, na czym traci twoja wyobraźnia i nie masz czasu na refleksję i przemyślenie otrzymanej dawki wiedzy. Masz problem z zapisywaniem informacji w pamięci długotrwałej, gdyż wymaga to skupienia, a nie szybkiego przeglądu tekstu.
fot.: outofmygord.com
-  Naukowcy przebadali już ten problem i wiedzą, że nie jest to takie straszne. Profesor Gary Small z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeprowadził badania, w których badano mózg osoby doświadczonej w surfowaniu po sieci ( kolor czerwony) i starszej osoby niedoświadczonej w Internecie ( kolor niebieski).  Uczestnikom badań najpierw badano mózg w czasie czytania książki – co widać po lewej stronie, a potem w czasie przeglądania Internetu – prawa strona. W pierwszej sytuacji ich mózgi wykazują podobne funkcje, zaś surfowanie w sieci ma na nie inny wpływ  – osoba doświadczona uruchamia prawie 2 razy więcej obszarów w mózgu, głównie w obszarze kory przedczołowej, odpowiedzialnym za rozwiązywanie problemów.
- Czyżby zmienił się nam mózg przez Internet?
- Starsza osoba w tym czasie uruchamia obszary z uczeniem się nowych rzeczy, zaś doświadczony wie gdzie szukać danych informacji. Po 6 dniach powtórzono badanie, a przez ten czas nowicjusze spędzali godzinę dziennie surfując po Internecie.  Okazało się, że po tym czasie ich mózgi były już tak samo aktywne jak u doświadczonych użytkowników.
- Czyli można szybko nauczyć mózg nowych rzeczy, widzisz jaki jest zdolny.
- Mamy plastyczny mózg, dla niego nie stanowi wielkiego problemu przyzwyczaić się do nowych warunków. Pod tym względem można traktować go jak mięsień – jeśli wykorzystujemy określone części mózgu, to wzmacniamy je, tak jakbyś ćwiczył mięśnie brzucha.

- Nie ma się co oszukiwać, każdy wynalazek miał i będzie mieć swój wpływ na nasz mózg,
fot.: imba.oeaw.ac.at
więc postęp cyfryzacji nie przejdzie tak obojętnie dla niego.
- A po to tak przejmować się zmianami w mózgu, skoro naukowcy są już w stanie wyprodukować mikromózgi „z probówki”. Takiego czynu dokonał doktor Jürgen Knoblich z Instytutu Biotechnologii Molekularnej Austriackiej Akademii Nauk tworząc złożoną tkankę mózgu. Mikromózgi osiągały swoje maksymalne wymiary po 2 miesiącach hodowli. Może niedługo będziemy wymieniać zużyte mózgi na nowe?
- Wolę mieć swój zły mózg, niż taki sztuczny, kto wie jak go zaprogramują? Lepiej zostać przy swoim.

Po kilku minutach:
- Nie sądzisz, że nomissn to zgłupiała nam od pisania inżynierki, tak rzadko wstawia teraz posty?
- Oj strasznie, aż widzi już błędy w książkach. Rozumie, że można zamiennie zastosować stopnie Celsjusza z Kelwinami, bo przy milionowych temperaturach nie robi to wielkiej różnicy, jeśli i tak jest to przybliżenie, ale żeby mylić pojęcia typu natężenie promieniowania [W/m2] z nasłonecznieniem [kWh/m2]? Przecież to nawet po jednostkach widać, że coś jest nie tak.
- Ale tutaj i tak pewnie nikt nie będzie miał pojęcia, o czym mówisz, zwłaszcza, że fotowoltaika to obce pojęcie nawet dla jej Worda, chociaż miał już nie raz z nim styczność.
- Przecież po co mu wiedzieć jak powstaje prąd ze Słońca, jak nomissn podłączy laptopa do gniazdka i on po prostu jest.
- Skoro ona już tyle w tym promieniowaniu słonecznym siedzi, to może już nad nim panować, czyli nie musi spać po nocach, bo energii dodają fotony padające na powierzchnię jej ciała. Pewnie dlatego lubi mieć dobrze oświetlony pokój.


Więcej o "niszczycielskim" wpływie Internetu i komputerów na nas:
Medyczne pomysły:

57 komentarzy:

  1. ostatnio miałam sporo internetu, faktycznie czuję się ogłupiała, a mój mózg się wypala :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? Ogłupiającą moc internetu odczuwam na sobie, może nawet nie samego internetu ale komputera bo ciężej jest mi sie skupić na książce, której muszę poświęcić dużo więcej czasu niż np. filmowi czy serialowi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i coś tam się w mózgu uruchamia nowego, ale fakt pozostaje faktem - problemy ze skupieniem są ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj fakt przez internet mam czętso tl,dt, ale nie dotyczy to książek [uff na szczęście] ale nudnych i zbyt długich wpsiów na portalach , blogach etc

    ale ciekawe co przedstawiasz we wpisie jeżeli chodzi o mózgi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Internet, jak telewizja, zabija wyobraźnię. W nim znajdziesz wszystko, tymczasem twój łeb jest coraz bardziej pusty.

    OdpowiedzUsuń
  6. nomissn, powodzenia w pisaniu pracy!
    To, że głupiejemy od internetu często potwierdzają nauczyciele w szkole, a młodych bardzo to denerwuje. Nie wiem, czy nazwać to rzeczywiście ogłupieniem, ale coś się zmienia, jak sama piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, mam trochę mało czasu na napisanie teorii i zrobienie projektu w pracy:)
      To, że głupiejemy od Internetu jest często zbyt często nadużywane, chociaż na niektórych ma taki wpływ, potrafi rozleniwić. Cały czas zmieniamy się i nie jest to nic dziwnego, ewolucja jest potrzebna jeśli zmieniają się warunki.

      Usuń
  7. Ja myślę, że Internet nie tyle ogłupia, co zmienia znacznie sposób myślenia. Jesteśmy nastawieni na uzyskanie "czystej" informacji bez ozdobników i szybkie wykorzystanie jej. Nie uważam, aby było to złe czy dobre, ale po prostu praktyczne. Nie jestem jednak za odwracaniem się od książek, bo wyrabiają one inne cechy, które czynią nas bardziej ludźmi niż wielozadaniowymi robotami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, chciałam napisać coś bardzo podobnego, ale nie ma sensu, skoro mogę podpisać się również pod ta wypowiedzią :)

      Usuń
    2. Odpowiedni tytuł i każdy zastanawia się, czy ogłupia go Internet :) Media lubią ubolewać na tym, że przez niego spadło czytelnictwo, ale nie wnikają w szczegóły.
      Też nie wyobrażam sobie życia bez książek, nic tak nie pobudza wyobraźni jak dobra książka. Świat zmienia się i dostosowujemy się do niego.

      Usuń
  8. Przydałby nam się urlop od internetu, ale na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od Internetu po prostu się rozleniwiamy. Nie chce nam się zapamiętywać informacji czy samodzielnie ich analizować, bo w sieci można wyszukać gotowe odpowiedzi. Moim zdaniem stąd wynika ten "ogłupiający efekt".
    Powodzenia w pisaniu pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stajemy się coraz bardziej leniwi, nie raz słyszę od kogoś, że po co uczyć się wszystkiego, skoro w kilka sekund można znaleźć to w wyszukiwarce. Gorzej, jeśli odetną nam Internet - jesteśmy jak bez ręki.
      Dzięki, powoli idzie do przodu :)

      Usuń
  10. Myślę, że trzeba rozsądnie korzystać z Internetu, filtrować informacje jakie znajdujemy, pamiętać o samodzielnym myśleniu i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale z tym to prawda, sama na sobie zauważyłam- coraz gorzej przetwarzam informacje. Dowiaduję sie, że, dajmy na to, ziemia jest płąska, notuję to w zeszycie i nie widzę w tym nic dziwnego. Nie zastanawiam sie nad tym, co usłyszałam. A kiedyś sie zastanawiałam, analizowałam, dlaczego? po co? Zgłupiałam, ot co. Ale to chyba da się naprawić. No i szukanie informacji-nie wyobrażam sobie, że dla jednej informacji miałabym przeczytać całą ksiażkę. Wolę poszukać tego w skrócie. Szczególnie chwyty na gitarę- ja nie wiem, jak radzili sobie kiedyś gitarzyści, ale ja bez dobrej rozpiski z netu, bez nagrania, to leżę i kwiczę, nigdy nie zagram czegoś ze słuchu. W pewnym sensie przez internet cofamy sie w rozwoju.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. (jestem taka zabawna.)

      jak zwykle strzał w 10! czytanie w internecie charakteryzuje się przeskakiwaniem ze zdania do zdania szukając czegoś ciekawego... przerażające jest to, że potem próbujemy się uczć z podręcznika w ten właśnie sposób.

      Usuń
    2. W końcu ktoś skomentował to w taki sposób, czekałam na to :)
      Patrzymy po słowach kluczowych, zwacamy uwagę na pogrubienia - byle szybciej przejrzeć.

      Usuń
  13. Osobiście nie mogę skupić się na czytaniu książki, chyba właśnie przez ten internet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też to występuje :( Zdecydowanie wolę czytać krótkie teksty w internecie, a książka musi być naprawdę wciągająca, inaczej męczę 10 stron przez tydzień, aż w końcu odpuszczam tłumacząc, że mi się nie podoba to nie czytam. Tylko, że ostatnio prawie nic mi się nie podoba... A kilka lat temu byłam "molem".

      Usuń
  14. mnie internet rozkojarza, nie mogę obejrzec serialu bez przerw na sprawdzanie czegoś na wikipedii, w tłumaczu google, albo na allegro, jak akurat coś mnie natchnie. No i oczywiście odświeżanie forum wizaż xD
    chyba piszesz magisterkę z czegoś strasznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do magisterki to jeszcze trochę, pierwsze muszę zrobić inżyniera. Nie zajmuję się niczym trudnym, tylko to mało kto zna się na fotowoltaice, zwłaszcza na jej fizycznych podstawach.

      Usuń
  15. Zauważyłam, że dłuższe obcowanie z komputerem mnie męczy. Dlatego, jeśli mam parę ważniejszych rzeczy do zrobienia, po prostu powstrzymuję się przed włączaniem go przez pewien czas. I czuję się przez to lepiej, mam wrażenie, że zrobiłam dla siebie coś dobrego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To fakt, czasem mi też ciężko się skupić na książce bo jakiś podświadomy głos mówi mi, zrób to - zajrzyj na fejsa mimo że patrzyłeś na niego 2 minuty temu - zrób to!
    Ale gdy książka jest ciekawa to potrafię te głosy zniwelować i przymknąć na nie ucho czytając przez 2 godziny bez przerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, też mam problemy :D Albo ze skupieniem się, albo po prostu jestem wymęczona, chociaż nie wiem, czy to mogę tak po prostu zwalić na komputer i Internet :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, co za kocur! Wygląda zupełnie jak mój gdy razem czytamy ciekawe lekturki.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Wniosek? Piszę za długie posty hehe :P
    Czy ja wiem, czy ogłupia? Trzeba umieć wybrać coś sensownego z tego gąszczu.
    TV nie oglądam już od dawna :) zrezygnować jednak z internetu w tych czasach w moim przypadku byłoby niewykonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje nie są aż tak strasznie długie, większość osób powinna dać radę przeczytać :P
      Sama już prawie nie pamiętam czym jest telewizja, tak dawno przestałam z niej korzystać, ale bez komputera czy Internetu nie mogłabym żyć, potrzebny jest mi do pracy :)

      Usuń
  20. ostatnio dużo korzystam z internetu, ale czytam też wiele książek ;0

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja przez internet zaczęłam mieć poważne problemy z ortografią i poprawną pisownią. Znam zasady, ale w internecie gubią się one. Tutaj bynajmniej znaczy to samo co przynajmniej światło się włancza, tesz nie jest skrótem od dłuższego słowa itd. Ja zaczęłam mylić się w takich słowach, że jest to KARYGODNE. Czytam to co napisałam i nieraz łapię się za głowę. JA mistrz ortografii z gimnazjum, zaledwie półtora roku po liceum zastanawiam się jak napisać "rzadko"! Wstydzę się tego, czytam dużo i często, bo nie chcę by internetowy syf wszedł głęboko we mnie. Póki co nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem i zajmowaniem się innymi rzeczami "w myślach" podczas czytania. Będę się przed tym bronić rękami i nogami, bo nie chcę bym internet zmienił mi mózg! ;) Bardzo pouczająca notka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, jeśli odpisuje się na szybko wiadomości na fejsie czy gg, bez dbania o formę, to z czasem zaczyna wchodzićw nawyk. I zapomina się o poprawnych formach.

      Usuń
  22. A może ta głupota właśnie z lenistwa wynika ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim, bo Internet często rozleniwia nas, mamy wszystko na wyciągnięcie ręki :)

      Usuń
  23. Bardzo mnie bawią te wszystkie alarmy, że od internetu głupiejemy. Może trudniej nam działać na piechotę, ale to identyczne zjawisko, co upadek prawdziwej mnemoniki po wynalezieniu pisma. A skąd się biorą najdziwniejsze, najbardziej niespotykane, niekonwencjonalne i kreatywne pomysły? Z Internetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas jest głośno o tym :)
      Internet jest wielką kopalnią inspiracji i wiedzy, tylko trzeba umieć z niego dobrze korzystać. Chociaż często moje pomysły pochodzą z głowy, a nie z sieci :D

      Usuń
  24. internet ułatwia nam życie, nie ma co do tego wątpliwości, ale przez to stajemy się mniej samodzielni. po co się uczyć, skoro można szybko poszukać czegoś w internecie? Wielu ludzi wyznaje taką zasadę. Co się porobiło :C
    Ja na apelach śpiewam z własnej inicjatywy, zmuszanie jest czymś strasznym, na szczęście mnie nie dotyczy żadna presja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co gorsza, na studiach niektórzy dalej wyznają taką zasadę, byleby mieć papierek.

      Usuń
  25. Kurcze blade, dokładnie tak jest! Ostatnio często się nad tym zastanawiam, bo ja, mol książkowy od dziecka, mam wielkie problemy z czytaniem czegokolwiek dłuższego. I tak, książki w ogóle mi nie idą, a jak już muszę wziąć się za szkolną lekturę, to co chwilę zerkam na telefon, sprawdzam faejsbuka albo zupełnie odlatuję gdzieś myślami i czytam tylko mechanicznie, bez rozumienia ogólnego sensu. Nawet w tej chwili zrobiłam sobie przerwę w czytaniu, aby rozejrzeć się, co słychać na blogerze, to. jest. straszne! :D

    ...tymczasem w przeglądarce znowu otwarte 10 kart. Jak się na nowo nauczyć skupienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej unikać rozpraszaczy jeśli robi się coś ważnego, ale nie każdy ma taką silną wolę :)

      Usuń
  26. Minimózgi, komu, komu, bo idę do domu! Dla zombie o połowę taniej! Ludzie, zwariowałam, pieniądze rozdaję, tak tanio! Każdy dzisiaj minimózg kupić może, kiedy szczęściu dopomoże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka lat to może to będzie tak wyglądać, powstaną firmy sprzedające minimózgi, może jeszcze z wyborem inteligencji :D

      Usuń
  27. Internety ryją mózg, wiedziałam :D Ale jest to troszkę pocieszające, że dzięki temu wynalazkowi ładnie ćwiczymy mózg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego korzystać :)

      Usuń
  28. Oj....chyba w tym coś jest,. Kurcze, trzeba ograniczyć ten Internet...ale masakra.

    OdpowiedzUsuń
  29. he, zabawne. cholera, Ty nawet o robieniu z nas odmóżdżonych maszyn potrafisz napisać tak mądrze, że zapala się normalnie w człowieku potrzeba myślenia, żeby przetrawić to, co napisałaś. i to jest takie... naukowe! cholera, normalnie jestem ciekawa jak wyglądają wasze rozmowy przy rosole. one muszą być fascynujące.
    a tak a propos internetu i tej sprawy z czytaniem. uważam, że musimy przyjąć na klatę to, w jakich czasach żyjemy. owszem, internet i gry mogą być niszczycielami naszej spokojnej egzystencji. ale! trzeba wziąć poprawkę na to, że nie wszystko w tym internecie nas odmóżdża. owszem - filmiki na YT, różnego rodzaju strony z memami, wszelkie inne rzeczy, na które kiedy się natkniesz to myślisz, że zgubiłeś się w Sieci i już dalej się nie da.
    ja na przykład uwielbiam czytać blogi, zwłaszcza te z wpisem dłuższym niż 2 średniej długości akapity. to jest opiniotwórcze. różnego rodzaju artykuły. na szczęście w tym całym złym internecie, w tłumie jego dziwnych wytworów i dzieci, można jeszcze znaleźć coś pobudzającego do myślenia. smuci mnie tylko, że to ginie gdzieś w lawinie tych internetowych pierdół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodobał Ci się tekst, staram się pisać to w miarę przystępny sposób, aby nie były to nudne artykuły. Jak tak sobie pomyślę, to jeśli trafię na kogoś odbierającego na podobnych falach, to są one bardzo śmieszne :)
      Sama wiele nauczyłam się z sieci, często w przystępniejszej formie niż zwyczajnie na zajęciach. Najgorszym problemem jest, że głupoty i niepotrzebne filmiki nie raz tak zajmą nam czas, że można nie mieć na coś lepszego czasu, łatwo stracić poczucie czasu i mijają godziny spędzone bez sensu na przeglądaniu takiego kwejka. W sieci mamy mieszankę mądrości i głupoty, ale obawiam się, że tego drugiego jest więcej.

      Usuń
    2. Taki naukowy tekst pobudza mózg do myślenia. Mądre słowa są wskazane :D
      Ale przyznam, mądre i śmieszne - to u Ciebie znajduje. Śmieszne, bo jest w tym jakiś humor, ale też dlatego, że nie ogarniam niektórych rzeczy moim humanistycznym móżdżkiem. :D
      Trzeba sobie zamontować taki filtr w głowie. takie coś powinni sprzedawać. takie coś, że "osad" zostawałby niezmieszany, a internet byłby czystą nauką i mądrością BEZ REKLAM i innych rozpraszaczy <3 wez tu szukaj artykułów do bibliografii. wpisujesz w google cokolwiek i masz 987654345678987654567887654 wyników, z czego większość to śmieć. :O :(

      Usuń
    3. A większość godnych uwagi nawet nie jest po polsku - przynajmniej jeśli chodzi o nauki ścisłe. Najlepiej jest gromadzić strony godne uwagi, ale sama już zaczynam tonąć w zakładkach. Tylko, że aby trafić na ciekawe strony, to trzeba się dobrze naszukać, poświęcić sporo czasu, a nie każdy jest wytrwały w poszukiwaniach.

      Usuń
  30. Coś w tym jest... i to Coś jest straszne! Mózg jest jak mięsień... a jak wiadomo, mięśnie, których się nie trenuje... zanikają... dlatego zapominamy dat i innych takich... bo nie powtarzamy... nie ćwiczymy mózgu w analizach, przemyśleniach i itp... - mamy problemy ze skupieniem się...
    Ale :) jeszcze nie jest za późno... skoro już sobie to uświadomiliśmy :)

    P.S. Podobno "najzdrowiej" jest wstawać z pierwszym dzwonkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed nami wiele lat życia, więc lepiej żyć uświadomionym. Z drugiej strony ciekawe jak nasze mózgi będą wyglądać tak po 10 latach intensywnego buszowania w sieci :)

      Usuń
  31. dlatego ja odpalam kompa wieczorem! Rano działam :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystko jest dobre, ale trzeba znać granice... niestety ludzie nie zwracają na nią uwagi i jest, jak jest.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś uwielbiałam hasło: "too long, didn't read" do pewnego momentu.
    W moim ówczesnym chłopakiem nie układało mi się zbyt dobrze, więc przez wyjazdem na krótki urlop zostawiłam mu wiadomość, w której napisałam wszystko co czuje i jeśli tak dalej pójdzie to musimy się rozstać. Prosiłam żeby przeczytał wiadomość i się zastanowił nad tym co napisałam, a kiedy wrócę to porozmawiamy.
    Wróciłam i od razu spytałam: "i co?" usłyszałam: "ale co?"
    a ja: "no wiadomość moja", a on mi na to: "too long, didn't read" ....

    OdpowiedzUsuń
  34. Internet nie ogłupia, raczej to co w nim się znajduje

    OdpowiedzUsuń
  35. Faktycznie coś w tym jest co piszesz- mary i ciekawy wpis. Oj będę tutaj zaglądać. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nadmiar treści i techniki potrafi przytłaczać, trzeba umieć z tego korzystać bo łatwo o nałóg.Wczoraj przedłużyłem umowę z pewną siecią,dostałem nowy telefon o który wielu maniaków komórek pewno by się pobiło.Sprzedałem go od razu i dalej używam starej poczciwej noki z której można jedynie dzwonić i smsy wysyłać tylko ludzie jakoś tak dziwnie patrzą:D

    OdpowiedzUsuń
  37. kiedyś uwielbiałam czytać i mogłam z książką spędzić cały dzień, teraz czytanie mi jakoś nie idzie. czytam i a to zerknę na telefon, a to zrobię przerwę na komputer. zerkam na chwilę i nagle okazuje się, że minęła godzina. chociaż czytać nadal lubię bardzo.
    a co do tl;dr - jeśli coś nie zaciekawi mnie czymkolwiek na pierwszy rzut oka, po przeczytaniu paru zdań itd. to nie ma szans, że przeczytam całość.

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.