Dlaczego szyba piszczy?

Sobota sprzyja porządkom w mieszkaniu, zwłaszcza że Agata nie mogła już patrzeć się na brudne okna. Co prawda pogoda nie sprzyjała taki pracom, ale na upartego jeszcze najgorzej nie było. Polerując szyby, co raz było słychać przeraźliwe piski – kiedy poruszała powoli papierem, to dźwięk przechodził w przerażające jęki cierpiącego papieru. Za  to poruszając szybko  papierem powstawały okropne dla ucha wysokie dźwięki. To zaczęło doprowadzać Jacusia do szału.
fot.mpcwindowcleaning.co.uk

- Weź przestań, głowa mnie boli! Jak możesz tak znęcać się nad chorym człowiekiem? Długo będziesz jeszcze pucować okna? – powiedział Jacuś.
- A tak może jeszcze z godzinkę, przecież muszą idealnie błyszczeć, żeby sąsiedzi mieli co podziwiać. Jeszcze chwila i skończę – odpowiedziała Agata.
-  No mam nadzieję, tego nie da się długo słuchać.
- Możesz zawsze wyjść z pokoju, a nie tylko narzekasz. Przecież ja tylko bawię się fizyką.
- A gdzie tu fizykę przy zwykłym myciu okien widzisz?

- Ta szyba sama z siebie nie piszczy tak bez powodu, pocierając okno wzbudzam wibracje o wysokiej częstotliwości. Próbując przesunąć papier czy ścierkę po szkle czuję opór, czyli jest to wszechobecne tarcie przy każdym ruchu. Męczę się i siłuję z tym papierem, żeby przesunąć go po szybie, więc używam coraz więcej siły. Kiedy wreszcie użyję jej tak wiele, że przezwyciężę tarcie, to w końcu rozpoczyna się ślizganie. Jak już osiągnę ten etap, to już mogę używać mniejszej siły do przesuwania papieru.
- Ale to jeszcze wcale nie tłumaczy, dlaczego ta szyba piszczy. Ot, zwykłe zjawiska z życia przy ruchu, znane i jasne dla każdego.
- Już i o tym będzie. Nasz papier jest elastyczny, zwłaszcza nasączony płynem do mycia szyb. Jak zwiększasz siłę, to odkształca się, tak samo dzieje się z palcami, którymi trzymasz go. Czyli kiedy jeszcze nasz papier nie przemieszcza się,  bo jest jeszcze za duży opór, to zmienia się jego kształt, palec też zmienia się. I nagle nasza siła wygrywa z tarciem i papier przemieszcza się, zaczyna się ślizganie. W tym momencie zarówno papier jak i skóra częściowo wracają do swojego pierwotnego kształtu. A to z kolei powoduje wzrost tarcia, czyli spowalnia ruch, więc znowu musimy użyć więcej siły, papier będzie się odkształcał. I tak w kółko. Jeśli będzie się tak bawić w ciągły sposób, to powstaną setki takich zmian na sekundę. A to z kolei wzbudza fale dźwiękowe. To samo będzie się działo jeśli samym palcem będziesz pocierać szybę.
- Czyli po prostu wprowadzamy szybę w drgania, jak każdy materiał.  Tylko wystarczy je odpowiednio wzbudzić, a usłyszymy częstotliwości rezonansowe.
-  Dźwięki zależą od sposobu pocierania, więc można próbować tworzyć orkiestrę pocierając kilka rzeczy. I jakie wspaniałe utwory można by skomponować, nie jeden kompozytor byłby zachwycony takimi dziełami.

48 komentarzy:

  1. Kurde, skąd ty bierzesz te wszystkie pomysłu na posty? :D Podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z różnych źródeł, często lubię przeglądać książki dla dzieci wyjaśniające różne zagadki. Albo po prostu coś z życia zaintryguje mnie.

      Usuń
  2. "Grać" na szklanych kieliszkach można dzięki tym samym zjawiskom czy dzieje się tam coś jeszcze w związku z kształtem naczynia?
    W sumie to tak właśnie powinno się uczyć fizyki na początku naszej przygody z tym przedmiotem w szkole - na przykładach z codziennego życia, w interesujący sposób. Żeby zaciekawić i przyciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gra się na szklanych naczyniach, bo uderzając w nie wprawiamy je w drgania. Kształt będzie miał znaczenie, bo fale dźwiękowe mogą inaczej rozchodzić się. Tak samo wypełnienie ich wodą czy innym płynem ma znaczenie.
      Fizyka wywodzi się z wyjaśniania zjawisk z codziennego życia, a na prostych przykładach, znanych każdemu łatwiej jest zrozumieć coś.

      Usuń
    2. Widziałam tę scenę w Miss Agent :) A-ha, w tym miejscu muszę dodać, że w czasach szkolnych szczerze nie cierpiałam fizyki. Do chwili obecnej prześladuje mnie wspomnienie schematu pracy silnika czterosuwowego, brrr... Wolałam iść do szkolnego dentysty niż uczestniczyć w tej lekcji. Ale nie miałam takiej nauczycielki, oczywiście:)))

      Usuń
  3. ja nie lubię dźwięku styropianu, brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam kiedy ktoś to napisze :)

      Usuń
    2. A mi nigdy ten dźwięk nie przeszkadzał:)Nie mam też gilgotek ...nie czuły jakiś jestem :)

      Usuń
  4. Mi tam rzadko okna piszczą. Może je źle myją czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, udaje Ci się oszukiwać fizykę, może masz lepszy płyn do mycia :)

      Usuń
  5. Dźwięki okropne, ale fakt że fizyka jest wytłumaczeniem na wszystko ;p imponujące

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, nie znoszę piszczącej szyby, brrr!

    OdpowiedzUsuń
  7. I nawet zwykłe sprzątanie jest nauką ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi logicznie. Chociaż dla kompletnego laika te "zmiany tarcia, które wzbudzają fale dźwiękowe" muszą brzmieć magicznie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę słownictwa muszę wprowadzić, niestety, ale może ktoś coś zapamięta z tego :)

      Usuń
  9. Blee, fizyka. Co jak co, ale nawet przy zestawieniu ją z myciem okien, będzie ona dla mnie czarną magią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przecież to taka prosta czynność :)
      Pocieszę Ciebie, że fizykę znajdziesz wszędzie.

      Usuń
  10. Też nie lubię tego dźwięku, jest na liście znienawidzonych odgłosów, po prostu mnie drażnią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W szoku jestestem jak ty znajdujesz wytlumaczenie dla kazdego zjawiska. Nigdy sie nie zastanawialam dlaczego szyba piszczy . Dla mnie poprostu tak juz jest i koniec, a tu takie ciekawostki mozna sie dowiedziec. Dzieki temu blogowi chyba inaczejj zaczne patrzec na otaczajaca mnie rzeczywistosc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, cieszę się, że moje ciekawskie spojrzenie na świat staje się zaraźliwe :)

      Usuń
  12. Znowu ciekawie, jak zawsze :) Tyle nowych wiadomości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię te Twoje posty, interesujące, nie bardzo długie, rzeczywiście można się z nich dowiedzieć ciekawych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę przesadzać z długością, bo mało kto by to czytał :)

      Usuń
  14. Myślę, ze ten "pisk" związany jest także z napięciem powierzchniowym szkła. Im siły tegoż napięcia są niższe (jak w przypadku szkła typu float - do okien) mamy lepsze efekty dźwiękowe :) A jeśli chodzi o naprężenia w szkle, stawiam ze tez odgrywają tu swoja role - w międzycząsteczkowej skali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku kiedy używamy płynu to napięcie powierzchniowe też będzie występować, zaś jeśli przejeżdżamy suchym palcem po szybie, to już go nie będzie, bo ono przecież tylko w cieczach występuje. Jakbym miała wchodzić w tak dokładne szczegóły, to tekst byłby za trudny i jeszcze większą czarną magią dla dużej części czytelników, więc po co nadmiernie przynudzać :)

      Usuń
  15. Szczerze- nigdy się nad tym nie zastanawiałam :) Szkoda, że na fizyce nigdy nie słyszeliśmy takich ciekawostek, że wiedza nie była podawana w taki sposób...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze ostatnio rzuciłam wśród znajomych: "Aaaa wiecie, że ostry to wcale nie smak tylko rodzaj odczuwania bólu" i byłam bardzo z siebie dumna, bo zainteresowałam wszystkich. Niestety, jak przyszło do wyjaśnienia dlaczego, to już mina mi zrzedła ;) hehe Musiałam potem jeszcze raz zahrzec i doczytać ;) Tym razem - zapamiętam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że chcesz przekazywać dalej tą wiedzę - po części po to są te posty :)

      Usuń
  17. Dzięki Tobie dowiaduje się różnych ciekawych rzeczy na temat czynności które wykonuję na co dzień ;) super

    OdpowiedzUsuń
  18. gdybyście wy uczyli mnie fizyki - to bym była geniuszem ;*
    jesteście wspaniali w tym! :* :)

    // oj żebyście wiedzieli ^^ nawet dla siebie nie mam czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz, że nigdy podczas czyszczenia okien nie przywiązywałam wagi do tego, tylko by były czyste:P

    OdpowiedzUsuń
  20. dopiero w środę będę z kolanem odpoczywać - jutro mnie czeka jeszcze występ :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Wpędzasz mnie w kompleksy ;_: Tacy mądrzy ludzie są na świecie...

    OdpowiedzUsuń
  22. częstotliwości rezonansowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. No proszę :) niby takie zwykłe mycie okien... rozszerzyłam sobie postrzeganie tej czynności jako dodatkowy fitness... a tu jeszcze fizyka :) bomba!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet jak szkołę skończyłam, to fizyka mnie dopada. Ale za to w jakim miłym wydaniu!
    Piszczenie szyby jeszcze strawię, za to jak ktoś zahaczy niefortunnie kredą o tablicę, brrrr!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli się zdarza, że myję okna, to też mi nie piszczą tak bardzo... Ooo

    OdpowiedzUsuń
  26. jak o tym czytam, to już mam ciarki... nienawidzę tego dźwięku :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdyby mi tak w szkole tłumaczyli fizykę, pewnie więcej bym z niej zapamiętała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Inżynieria dźwięku - ponoć bardzo oblegany kierunek studiów w dzisiejszych czasach!

    OdpowiedzUsuń
  29. Podziwiam, chciałbym być tak obryty w naukach ścisłych i mieć do tego taki łeb jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.