Skacząca galaretka - 6200 klatek/s

 Każdy co pewien czas ma ochotę na coś słodkiego.  Po długim myśleniu Agata w końcu wymyśliła na co ma ochotę – lekką galaretkę. Co prawda nie znosiła tego oczekiwania na to, aż ona stężeje i będzie dobra do zjedzenia, ale postanowiła tym razem wytrzymać trochę. Po kilku godzinach można było ją pokroić i nadawała się jedzenia. I zabawy. Kiedy już zostało jej mało kawałków, to pojawił się Jacuś.
- O, widzę coś dobrego do jedzenia tutaj masz – powiedział Jacuś
-  Musiałeś przyplątać się tutaj? A już myślałam, że zjem sama wszystko.

Wziął kostkę galaretki i nagle upuścił ją. Galaretka lekko odbiła się od blatu stołu.
- Niezdara z ciebie, jak można nie utrzymać w ręce taki mały, prawie nic nie ważący kawałek– powiedziała Agata.
- Nie żadna niezdara, tylko robiłem test jak odbija się galaretka. Widziałem świetny filmik, w którym nagrano skaczącą galaretkę z prędkością 6200 klatek/s. Tam galaretka przy zderzeniu z podłożem rozpłaszczała się tak bardzo, że z kostki stawała się prawie płaska. Za to jak szybko regenerowała się po takim odkształceniu, w mgnieniu oka znowu stawała się kostką. Niezwykłe jest to, że to jest takie miękkie, a po odbiciu wszystko trzyma się razem.
- Wow, czyli jest odporna na odkształcenia prawie jak nanorurki węglowe? I po co aż tak zachwycać się nanotechnologią, skoro w codziennym życiu też mamy świetne substancje, które wytrzymają nie jedno.
- Ale nanotechnologia pozwali nam pozmniejszać wszystkie urządzenia, a taka galaretka jest mało uniwersalna. A galaretka to w ogóle jest cieczą czy ciałem stałym?
- Ani jedno, ani drugie - to żel, w którym malutkie cząsteczki cieczy łączą się ze sobą, aż tworzą sieć, czyli swoją strukturę, a to wszystko jest zawieszone w ciele stałym.


44 komentarze:

  1. Właśnie z powodu czekania na stężenie galaretki, nie robię jej zbyt często :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Galaretka na filmiku wygląda jak jakieś dzikie stworzenie, którego ciało żyje trochę własnym życiem! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż można się zastanawiać, czy na pewno nagrano tam galaretkę :D

      Usuń
    2. Miałam dokładnie to samo napisać. :) Świetny post. :) Teraz będę się bała ją spożywać. ;)

      Usuń
  3. Może mam spaczone poczucie estetyki, ale galaretka na tym filmiku jest piękna :D Cudnie się mieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że ta galaretka ślicznie wygląda. Niesamowity widok. :)

      Usuń
    2. Brzydkiej nie wstawiłabym :)

      Usuń
  4. Maaagia :D
    Ja ostatnio robiłam z koleżanką eksperyment z czekoladą pt. "Jak wyciąć jedną kostkę, żeby czekolada była nadal cała?". Przeżyłam szok i doszłam do wniosku, że matematyka ma jednak w sobie jakąś nutkę tajemniczości :P

    Pozdrawiam
    Ania z tripleAworks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intrygujący pomysł na urozmaicenie prostego jedzenia czekolady, a każdy łamałby tylko tak zwyczajnie czekoladę :)

      Usuń
  5. Widziałam ten filmik, trochę chory :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten filmik i przyznam, że dla mnie wygląda to niesamowicie ;3
    No i po raz kolejny muszę przyznać, że uwielbiam te twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że komuś podobają się moje wymysły, muszę je czymś urozmaicać :)

      Usuń
  7. Ja pierniczę, ciekawych rzeczy się można dowiedzieć. :D Dawno nie oglądałam żadnego filmiku z takim zafascynowaniem, a już na pewno nigdy - z galaretką w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, takie dziwne rzeczy to tylko u mnie są często :)

      Usuń
  8. Galaretka w filmiku wygląda genialnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, u Ciebie jak zwykle ostatnia rzecz, której mogłabym się spodziewać w blogosferze - skacząca galareta. robi wrażenie, dość dziwaczne ;)
    galaratka najbardziej kojarzy mi się z jello shots....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej często można tutaj znaleźć coś niestandardowego, a im głupsze i dziwniejsze pomysły, tym lepsze :)

      Usuń
  10. jak byłam mała to wyobrażałam sobie świat z galaretki, że chodzę po chodniku i odbijam się jak na trampolinie ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. nie ma to jak zwykła galaretka xd
    No tak ciekawy, ale nie umiem sobie ksiażek wybrać ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel, właśnie się na biologii uczyłam, że to zol z metalami lekkimi ;__; Wszędzie teraz będę widzieć słowo ,,żel".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, na blogu utrwalam Ci wiedzę :)

      Usuń
  13. O matko, ale świetne! Ta galaretka rzeczywiście intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zjadłabym galaretkę. Agrestową najlepiej. ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. ale czaaaaad!:)) nie wiedziałam, że coś takiego jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż mi się zachciało zrobić galaretkę ( bo to czekanie na zastygnięcie mnie dobija, cierpliwa to ja nie jestem xD ) i sobie nią porzucać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej jest w zimie robić, to szybciej tężeje, a teraz jeszcze ciepło jest.

      Usuń
  17. kocham galaretki ale takich cudów to nie widziałam :)
    jeszcze mi brakuje, ale za niedługo będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ech, a ja obecnie przebywam w takim miejscu, że mój internet ledwie pracuje i nie mogę zobaczyć filmiku :( I to jest najgorsze, bo jak czytam komentarze, to aż mnie skręca z ciekawości. Ale przypomniałam sobie właśnie, że galaretka to całkiem smaczny, zdrowy i odpowiedni dla trzymających linię deser!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galaretki nie są bardzo kaloryczne, więc można zajadać się nimi nie martwiąc się zbytnio o przytycie :)

      Usuń
  19. dzięki, teraz to ja mam ochotę na galaretkę ._.

    OdpowiedzUsuń
  20. Smak galaretki jest moim smakiem z dzieciństwa. Babcia zawsze robiła kilka smaków. Wkładała do pucharków. Do tego bita śmietana, starta czekolada... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż teraz i mi zachciało się zjeść taki deser :P

      Usuń
  21. efektowne, nie powiem :) ale jakoś nie jestem fanką galaretek :P

    OdpowiedzUsuń
  22. fascynujące :D Galaretki to ja nie jadam w takiej postaci, ale patrzy się miło :) No i podziwiam, że znajduje się sprzęt, który potrafi wyliczyć ile to klatek na s ;o

    OdpowiedzUsuń
  23. Powinnaś dodać kawałek galaretki w załączniku do posta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, tam u góry na zdjęciu :P
      Może za kilka lat będzie można dodawać takie niestandardowe załączniki, zachęciłyby czytelników :)

      Usuń
  24. Będę często odwiedzać tego bloga

    zapraszam do siebie : http://podrozepasjefotografie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaka romantyczna ta galaretka, jak tak upada i powstaje, jak baletnica...
    Ja niestety mam zupełnie humanistyczne podejscie do nauki. Nawet nauczycielka chemi mi to powiedziała. "Nie macie duszy chemika. Prawdziwy chemik, dostajac próbówkę z ropą naftową na pewno spróbował by choćby jej dotknąć albo posmakować, a wy nic"-sgromiła nas ostatnio babka od chemi. Więc w twojej cudownej galaretce nie widzę jakiejś struktury w ciele stałym, tylko romantyczną, czerwona baletnicę...

    OdpowiedzUsuń
  26. A chleb z masłem i cukrem jadłaś kiedyś? To też z dzieciństwa pamiętam. Jak nie było nic słodkiego w domu. Byłam w akcie desperacji i babcia pierwszy raz mi takiego kromala zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego połączenia to nie jadłam, co najwyżej chleb z masłem i miodem. A teraz to rzadko używam cukru :)

      Usuń
  27. ładne show z tą galaretką. taka smaczna i taka naukowa :D

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.