Rzeczywista fikcja


- Uff… jak dobrze, że nie ma nomissn, to nie musimy rozmawiać o nauce. – powiedział Jacuś.
fot. upper-cult.com
- Ona pewnie pije z kolegami, a tylko symuluje problemy z Internetem. Ostatecznie jeszcze może płucować mieszkanie.– odpowiedziała Agata- A ja myślę, że oni modlą się o to jak przeżyją następny semestr z prowadzącą, która nienawidzi ich całego roku. Najpierw nie przychodziła przez ostatni miesiąc zajęć na ćwiczenia, a potem wstawiła im wszystkim 2, bo nie spytali się jej o zaliczenie. Na dodatek ich indeksy pochłonęła czarna dziura w jej pokoju i jeszcze nie mogą ich odzyskać, przez co nie mogą starać się o stypendia.
- Oni to już prędzej modlą się do kieliszka albo do piwa. Świetnie potrafią zapijać problemy. A jeszcze większe tworzą po piciu.-  Lepiej zmieńmy temat, bo jeszcze nomissn odetnie mam porcję czekolady za obijanie się. 
- Może obejrzymy dzisiaj Simpsonów?
- A tak a propos picia nomissn, to czy jest jeszcze w lodówce Duff Beer ? Skoro ona może pić alkohol to i my możemy.
- Powinno być. Czyżbyś musiał nastroić się do oglądania Simpsonów?
-  Z tym piwem lepiej smakują historie. Piję je, aby mieć taką piękną atletyczną sylwetkę jak Homer i tak samo często doprowadzać do wybuchu elektrowni atomowych jak on. Szkoda, że jeszcze nie mamy ich w kraju. Tylko z nim mogę zrozumieć ten świat Simpsonów, na trzeźwo nie da się.
- Wiesz jak cudowne jest to piwo, które powstało z ziemi skażonej uranem i krystalicznej wody pochodzącej z rzeczki, która płynęła blisko elektrowni jądrowej.  Aż dziwię się, że nie promieniujesz po takim seansie filmowym, a mógłbyś, bo obniżyłbyś rachunki za prąd.


Jacuś zajrzał do lodówki i zobaczył tylko jedno Duff Beer- Kurczę, kończą się już, po ile można kupić zestaw?
-  Jak dobrze pamiętam to zestaw  24 piw  był tak za około 39,5 £. Nie masz na co wydawać pieniędzy? Można kupić tańsze piwo, albo już lepiej Nuka Colę kupić, zdecydowanie tańsza jest. Za taką samą ilość butelek zapłaciłam 24,9 €.
-No tak, przecież z Nuka Colą łatwiej przechodzisz wszystkie etapy w Fallout. Zwykłe słodycze też poprawiłyby ci wyniki, też pobudzają, a są mniejszym wydatkiem. Już nawet nie będę przypominać jaki to niezdrowy napój, pewnie też radioaktywny.
- Czepiasz się, a sam koniecznie musisz pić piwo z bajki. Coraz droższa staje się ta kultura, za dużo musimy na dodatki wydawać, a tak trudno jest obyć się bez nich.

Po kilku dniach Jacuś i Agata idą do księgarni poszukać nowych książek do czytania. Oglądają półkę z nowościami wydawniczymi, a tam same książki z seriali.
- Czuję się tutaj jakbym miał wybrać jaki dzisiaj serial przeczytać – powiedział  Jacuś
- O, patrz, nawet coś polskiego jest. Pamiętasz w „Teraz albo nigdy” Barbarę Jasnyk? Napisała książkę „ Kaktus w sercu”, a ja zawsze marzyłam przeczytać tą książkę. Przecież to pierwsza polska książka, w którą napisała bohaterka serialu.
- Ciekawe, czy już na początku tworzenia scenariuszy do seriali producenci myślą jaki dodatkowy produkt wypromować przy tej okazji.
- Chyba muszą, skoro mamy tutaj aż dwie książki pisarza Barney’a Stinsona z „ Jak poznałem waszą matkę”. Kiedyś w Internecie znalazłam również jego bloga, ale trochę dawno temu już aktualizowano go. A zawsze pilnie czekałam na nowy wpis.
- Kupię jego "Podręcznik podrywu" to może uda mi się znaleźć lepszą dziewczynę.
- Jego sztuczki nic nie pomogą, bo i tak jaka by ciebie chciała. Idziemy do kasy?
- Tak, na więcej książek nie stać mnie. Ech, naprawdę te seriale naprawdę wysysają pieniądze z ludzi. Do lokowania produktu ( ang. product placement) przyzwyczaiłem już się, ale to odwrócone product placement jest takie nieprzewidywalne i bardziej działa na mnie. Nomissn kiedyś już pisała o znanych, a nieistniejących produktach, że też te musieli jednak na prawdę stworzyć. Czyli nie tylko nam miesza się fikcja z rzeczywistością.
























Chcesz wiedzieć więcej? Proszę bardzo:

28 komentarzy:

  1. Widziałam książkę Barneya w Empiku :D Muszę ją kupić, bo tego bohatera uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko... Dla mnie ten post to czarna magia jest... Niczego nie znam. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba muszę przeczytać tą książkę Moody'ego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam pięć razy "Książka BOHATERA serialu"... Brzmi dla mnie tak dziwnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest to jeszcze mało popularne, ale na zachodzie rozwinięto już dawno temu ten biznes. Polska jak zwykle daleko w tyle...

      Usuń
    2. Może za to jakoś rozsądniej... ;)

      Usuń
  5. Wysysają z ludzi pieniądze, a z mózgu robią wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem dziwią się, że niektórzy głupieją.

      Usuń
  6. Aż dziw bierze, że takie rzeczy się sprzedają. Jak dla mnie to zwykłe wyciąganie kasy z fanów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kaczora Donalda czytało się naprawdę super. Pamiętam w podstawówce mój brat musiał mieć każdy numer, tydzień po tygodniu, i tak przez dwa lata. Więc nazbierało się nam tego. Ale każdą historię wspominam z uśmiechem na twarzy ;) Nie zastanawiałam się aż tak nad nimi. Miło sobie takie rzeczy uświadomić!
    Jej, jak miło się dowiedzieć, że dwa ulubione "gatunki", tj. Disney i animce / manga mają powiązania. Wiedziałam, że gdzieś tu musiał być haczyk :D
    Antynoble, epickie. Za krowy jak najbardziej się należało!
    Z tymi naleśnikami coś może być, ostatnio też robiłam je na kolacje i nie pamiętam żeby wcześniej była jakoś specjalnie ładna pogoda.
    Muszę przyznać, że to jest naprawdę ciekawe zjawisko, takiego "lokowania produktu". Ostatnio czytam "Atlas chmur" i akurat w takim bardziej "muzycznym" rozdziale bohater czasem wspomina o różnych utworach. I wiesz, że je sobie spisałam i szukałam na YT. Wiele z nich było! Ha :D
    Dziękuję za komentarze!
    Wiele się pozmieniało, jednak nigdy nie powinno się zmienić - robić to co się lubi.
    Moja znajoma zawsze powtarzała, że jeśli w życiu będzie się robiło to, co się kocha, to nigdy nie będzie się musiało pracować. Mój tata nie zrozumiał o co chodziło i stwierdził, że on mnie utrzymywać nie będzie! Ha. Ha. Ha.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chętnie Simpsonów oglądam, nawet bez piwa, chociaż Duff Beer spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o nieee! a ja czytam z takim zainteresowaniem i apetytem, haha na dodatek zawsze mam ochotę kupić duff beer jak je widzę w sklepie, ale jest za drogie (czyli jednak udaje mi się zachować trzeźwe myślenie).
    tak, wysysają pieniądze, ale ludzi i tak to cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Bóg nas nienawidzi" słyszałam strasznie dużo o tej książce, ale jakoś nie miałam okazji przeczytać :D A tytuł intrygujący.
    W sumie świetny pomysł na takie pisanie postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś musiałam urozmaicić sobie życie nowym pomysłem :)

      Usuń
  11. Castle jest na mojej liście książek do przeczytania ^^ wstyd się przyznać, ale chyba nie widziałam ani jednego odcinka Simpsonów

    OdpowiedzUsuń
  12. Z serialami to zawsze miałam na bakier, ale "Jak poznałem twoją matkę" znam, choć też dość szybko się wycofałam. Wydawało mi się, że w TV tłumaczyli "waszą". Ale mogę się mylić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzięki za uwagę, częściej po angielsku niż po polsku widziałam ten tytuł :)

      Usuń
  13. słyszałam o 'kaktusie w sercu' i nawet kiedyś miałam wielkie plany na czytanie... oczywiście nie wyszło :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ludzie chcą trzepać kasę na wszystkim :P a o 'kaktusie w sercu' słyszałam i też myślałam, by przeczytac :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Obejrzeć "Nóż w wodzie" i zapomnieć o wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  16. ''Bóg nas nienawidzi''... zainteresował mnie ten tytuł. Może przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam tych produktów, a seriali nie widziałam, ale czuję o co chodzi :P zabawne całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mózg mi roztrzepało.

    Ale swoją drogą Fallouta kocham.. to tak na marginesie, komplenie od czapy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Alkohol robi wodę z mózgu.Taki suchar.

      Usuń
    2. Jak dla mnie to powoduje same straty materialne.

      Usuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.