O hipsterskim płynie

Niedawno Jacuś i Agata byli w górach, to teraz wybrali się nad morze, tak dla równowagi. Z racji, że uwielbiają chodzić, to przeszli się brzegiem morza. Szli raz wolniej, raz szybciej. Po pewnym czasie Agatę zaczął interesować piasek, który dziwnie zmieniał się: jeśli spacerowali powoli, to butami zagłębiali się coraz bardziej w piasku, zaś kiedy szybko szli, to stawał się on bardziej sztywny i buty mało co wchodziły w piasek.

- Jacuś, nie zauważyłeś, że ten piasek jest dziwny – spytała się Agata
- A co w nim takiego nadzwyczajnego widzisz, przecież to tylko płyn nienewtonowski – odpowiedział Jacuś
- Co ty już znowu wydziwiasz?
- Pewnie obiło ci się o uszy coś takiego jak płyn newtonowski?
- To przecież zwykła woda z kranu czy olej. Dla nich ważna jest stała lepkość w takich samych warunkach. Kiedy zmuszasz wodę do płynięcia, to nie staje się ona raz rzadsza, a raz bardziej gęsta. Inaczej mówiąc są one cały czas płynne, bez względu na to, czy przelewamy je, czy mamy ochotę powalczyć z nimi i uderzać je.
- Coś tam jednak wiesz, a płyny nienewtonowskie są hipsterami, bo mają gdzieś bycie takimi samymi jak płyny newtonowskie. Najważniejsza ich cecha to lepkość zmienna jak kobieta. Zachowują się różnie, wszystko zależy od siły jakiej użyjemy do zmierzenia się z nimi: jeśli uderzymy mocno, to nagle wolą być jak ciało stałe i dziwnie twardnieją, całkowicie zapominając o tym, że przecież jako płyn nie wypada im być czymś sztywnym. Nasz piasek z dużą ilością wody ma właściwości takiego płynu nienewtonowskiego.
- Czyli płyn nienewtonowski to takie nie wiadomo co, ani ciecz, ani ciało stałe. Ciągle tylko zmienia się.
- Pamiętasz o tegorocznych Antynoblach? Fizycy stwierdzili, że można biegać po wodzie, ale dopiero jak udamy się na wycieczkę na Księżyc. A po takim płynie można sobie biegać i nawet nie tonąć. Oczywiście i tutaj musi być haczyk: należy to robić szybko i energicznie, z siłą uderzać w jego powierzchnię. Jeśli zatrzymamy się, to płyn nie będzie miał już tych magicznych właściwości i zaczyna zachowywać się jak ciecz, czyli nogi zanurzą się i tonie się.



- Chyba kiedyś już widziałam zabawy z tym płynem. Ktoś z dużej ilości wody i mąki stworzył taką mieszaninę, a potem tworzył z niej kulki szybko ruszając nią.  A znasz jeszcze jakieś przykłady takiego płynu?
- Bita śmietana jest mniej gęsta w czasie przelewania, niż jak grzecznie przebywa w naczyniu. Podobnie zachowują się niektóre płyny do mycia naczyń, szampony do włosów.
-Ciągle tylko rozmawiamy albo o nauce albo o kulturze, a czy nie można tego połączyć? Rozumiem, że to całkiem różne zagadnienia, jednak artyści często inspirują się nauką, więc może zajmijmy się dzisiaj czymś łączącym te dość odległe dziedziny?
- No tak, co by artyści zrobili bez osiągnięć nauki. Wiele dzieł powstało tylko dlatego, że kogoś tak zafascynowało dane zjawisko, że aż zapragnął sam wyrazić je po swojemu. Nasz płyn można ożywić i sprawić, że zacznie skakać. Wystarczy, że umieścisz go na głośniku podłączonym ze wzmacniaczem. Nagle taka mieszanina zaczyna tańczyć.



- Coś takiego musiało spodobać się artystom. Gelmi Art Studio stworzyło modele 3D różnych kształtów uzyskanych tym sposobem.








Film na dowód, że jest to 3D

45 komentarzy:

  1. Gdyby mi ktoś właśnie tak tłumaczył fizykę w szkole, więcej bym z niej zrozumiała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po szkole to miałam całkiem mgliste pojęcie o fizyce, bo uczył mnie filozof, który wywodził się na temat wszystkiego, ale najmniej na temat fizyki :)

      Usuń
    2. POPIERAM !-nochi, zdecydowanie! :)

      Usuń
  2. Ciekawa ta substancja, nie wiedziałam, że taka istnieje :P

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak powinni tłumaczyć w szkole, dopiero teraz to pojęłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego samego zdania, więcej osób polubiłoby naukę :)

      Usuń
  4. Fizyka z liceum mi się przypomniała. Nie przepadałem za nią. I ta pani co uczyła za mną też nie przepadała. Pamiętam taki jajko. Ojciec kolegi przywiózł z Kanady. W środku była substancja podobna do kitu czy plasteliny. Mozna ją było modelować jak plasteliną ale ja się rzucił;o o podłogę to się odbijała jak piłka. A jak się zostawiło na dłużej na stole to się rozlewała jak płyn:)
    Generalni to piszesz oryginalnie i to się chwali.
    Vojtek nieuk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mało kto przepadał za fizyką w szkole, niestety trudno o nauczycieli z powołania. Takim płyn robi największe wrażenie na osobie, która pierwszy raz ma z tym kontakt, prawie jak magia to wygląda :)

      Usuń
  5. skąd Ty o tym wiesz? no skąd!? :D

    kiedyś na onecie czytałam wypowiedź pani Minister Edukacji, że "młodzież kieruje się modą i idzie na studia związane z bezpieczeństwem, przez to nie będzie później dużo miejsc pracy", utkwiła mi ta 'moda' w pamięci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak dawno temu zaciekawił mnie ten płyn, zwłaszcza jak zobaczyłam filmik z bieganiem po basenie. Internet jest skarbnicą wiedzy :)

      Usuń
  6. Słyszałam o tym płynie, mój kolega chciał kiedyś go zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość popularna zabawka, bo nie potrzeba drogich i wyszukanych materiałów, w każdej kuchni znajdziesz mąkę i wodę.

      Usuń
  7. Oj ciecz nienewtonowska! Zrobiłam kiedyś w domu, jakieś 2 lata temu. Potrzebna mąka ziemniaczana i woda w odpowiednich proporcjach. Jak włożysz rękę swobodnie nic się nie dzieje, jak chcesz ją z roztworu zabrać napotykasz na opór. Swoją droga taka cieczą jest też ketchup :)) pozdrawiam!

    http://natkak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ketchup to chyba była jedna z pierwszych substancji, o której dowiedziałam się, że jest takim płynem, to dość klasyczny przykład, aż sama dziwię się, że nie dodałam go (:

      Usuń
  8. Model 3D Nirvany po prostu musiałam sobie przybliżyć... Kontrowersyjny, szczególnie "zamienianie" gitary na strzelbę (poprawka-z takiej strzelby to chyba by nikt nie zdołał popełnić samobójstwa). Naprawdę nigdy nie słyszałam o takiej cieczy, chyba rzucę to mojemu fizykowi, równy gościu, a wygadany, jak podchwyci temat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artyści lubią kontrowersyjne dzieła, które budzą emocje. A nie wszystko co wymyślą da radę zastosować w rzeczywistości.

      Usuń
  9. miałem kiedyś coś o tym na fizyce ale było to 3 lata temu więc niewiele pamiętałem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i kto by pomyślał...zwykła woda,a jak zainspirowała do dyskusji :) tak czy siak w fizyce nigdy nie byłam dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że takich rzecz nie dowiadywaliśmy się w szkole ... przynajmniej byłabym ciekawa jak, co i dlaczego... Genialny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejrzewałam, że sporo osób mogło za bardzo tego nie wiedzieć, ale i tak wolałam po swojemu napisać o tym (:

      Usuń
  12. takie lekcje fizyki to bym mogła mieć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też wolę serial niż książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Morze - od razu lepiej niż góry xD Nie słyszałam wcześniej tej nazwy. Chętnie bym sobie pobiegała, jak ci ludzie na pierwszym filmiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stworzenie takiego płynu nie jest trudne, chociaż do basenu potrzeba dość sporo mąki. Ale jak chcesz, to możesz zorganizować sobie taką zabawę (:

      Usuń
  15. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowany/a współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale totalny odjazd! masz zdolnosci dydaktyczne, fajnych przykladow uzywasz, pokazujesz filmiki... tak powinna byc przekazywana wiedza, latwo i przyjemnie :)
    a ten plyn to w ogole odlot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupotami trzeba się dzielić, żeby inni też coś wiedzieli. Zwłaszcza, że niektórzy woleliby mieć społeczeństwo idiotów, które nie ma za dużego pojęcia o nauce. Zdolności to może i mam, ale jeszcze do końca nie wiem jak je wykorzystam poza blogiem (:

      Usuń
  17. To nieźle mnie tym teraz zaskoczyłaś O.o

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy tekst o płynach i wydzielinach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam jak robiłam kiedyś doświadczenia z tym płynem nienewtonowskim - on jest po prostu świetny i to fakt :D No i fajne określenie - hipsterski, haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam jakoś przetłumaczyć to na ogólne słownictwo używane przez ludzi :)

      Usuń
  20. To mnie doedukowałaś muszę ci powiedzieć =D

    OdpowiedzUsuń
  21. fizyka (w sumie chemia też) to naprawdę fascynujące rzeczy jeśli umie się o nich mówić w ciekawy sposób. niestety niewielu polskich nauczycieli ma ten dar, dlatego tyle wśród nas humanistów...;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bawiłam się tym parę lat temu:D Wtedy to był wielki eksperyment naukowy, a nie jakaś tam ciekawostka:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlaczego nie miałam Ciebie jako nauczycieli fizyki w szkole? Byłoby prościej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy nauczyciel potrafi przekazywać wiedzę. Widzę, że powinnam urodzić się wiele lat temu, żeby dogodzić obecnym czytelnikom :)

      Usuń
  25. Merytorycznie na ten temat się nie umiem wypowiedzieć, ale ... chętnie powiem ZAJEBISTE!

    OdpowiedzUsuń
  26. cholernie lubię Twojego bloga !:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem tylko jedno, fizyka to nie opowieści. Fizyka to niestety ciężka praca i rozwiazywanie zadań. Ciekawostki możecie zawsze gdzieś usłyszeć itd, fizyka w szkole była fizyką. Nie mówię,że nie da się lepiej czy coś,zawsze sie da. .ale troche mnie śmieszy czytanie o taakiej ilosci humanistow itd...fizyka to liczenie równań, zmaganie sie z problemami, przekraczanie granic własnego rozumu..ciekawostki to ciekawostki. Ale wpis fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem czym jest fizyka, bo studiuję ją :) Jednak wzory czy równania są nieprzystępne dla dużej części społeczeństwa, więc zniechęcają się do niej. Wiedzę trzeba tak przekazywać, żeby nawet dziecko zrozumiało ją, musi być ona przystępna dla innych. Ciekawostkami łatwo pokazać, że nauki ścisłe są interesujące, jak i można zachęcić do pogłębiania wiedzy w tym kierunku. A i tak trzeba je jeszcze w dobry sposób napisać, żeby inni chcieli to czytać - jakbym dała tytuł: "płyn nienewtonowski" to mało kto przeczytałby go. Nie jest łatwo promować naukę, jak dużo osób ma awersję do niej.

      Usuń
  28. Jaki czad, miszczu ucz mnie fizyki. :D

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.