Jak powstaje czekolada z bąbelkami?

Agata włożyła kawałek czekolady bąbelkowej do ust. Lekko i delikatnie rozpływała się w jej ustach i stała się rozkoszą dla podniebienia. Po pewnym czasie przyszedł do niej Jacuś i poczęstowała go czekoladą:
- Chcesz kawałek- spytała się Jacusia
- A chętnie zjem trochę.
fot.: business-opportunities.biz
Przez kilka minut w ciszy delektowali się smakiem czekolady. Po chwili ponownie odezwała się Agata:
- Kiedyś nomissn podawała przepis jak zrobić aminoditrioleinianiokakaodisacharyzan gliceryny   
(potocznie: czekolada). Ale to był tylko przepis na jej zwykłą postać, ciekawe jak powstają takie nadmuchiwane powietrzem czekolady.
- Pewnie biorą woreczki bąbelkowe i zalewają je masą czekoladową. Takim sposobem to od razu powstałaby struktura takiej czekolady.
- Tylko coś nie widzę foli w środku czekolady, a nie mam pomysłu jak mogliby ją wyjąć, chyba, że rozpuszcza się w cudowny sposób i zjadamy dodatkowo trochę plastiku. Czyli muszą mieć na to swój sposób.
- Jak znam życie, to pewnie jest to ściśle chroniona receptura i za nic producenci nie zechcą jej ujawnić, żeby była mniejsza konkurencja na rynku.
- E, w obecnych czasach trudno tak wszystko ukryć, większość informacji o szczegółach technicznych można znaleźć w patentach. Trzeba poszukać tego na stronie Europejskiego Biura Patentowego.

Włączyli komputer i zaczęli przeszukiwać bazę patentów.
- O, patrz w brytyjskim patencie GB 459583 zgłoszonym w 1935 przez firmę Rowntree opisano jak wytwarza się czekoladę Aero. Najpierw podgrzewają czekoladę, aż stanie się ona płynna lub półpłynna, a potem dodają do niej powietrze, czyli na przykład miksując tworzą się maleńkie bąbelki powietrza w całej czekoladzie. Potem wlewają to do form i obniżają ciśnienie w czasie studzenia czekolady, przez co pęcherzyki rosną jak szalone do rozmiarów, które widać jak przełamiesz taką czekoladę. Tak powstaje jej charakterystyczna struktura przypominająca trochę plaster miodu.
- Ale na zewnątrz jest ładna, gładka i nie porowata powierzchnia.
- Przed wlaniem tej bąbelkowej masy do formy umieszczają warstwę nienapowietrzonej czekolady, żeby ładnie wyglądała.
- Skoro w środku mamy pęcherzyki powietrza, to dlaczego one nie unoszą się do góry w masie?
- Półpłynna czekolada ma dużą lepkość i szybko stygnie, więc to pewnie ogranicza ruch bąbelków i po wlaniu do formy wolą już grzecznie zostać na swoim miejscu. Bo weź próbuj ruszać się, kiedy wszystko obok ciebie klei się.
- A ciekawe czy tylko takim sposobem jest robiona czekolada tego typu?
- Hmm… przeszukajmy jeszcze bazy. Troszeczkę później zgłoszono patent GB 480951 dotyczący ulepszeń w produkcji czekolady. Można w nim znaleźć, że bąbelki można wytwarzać za pomocą gazu pod ciśnieniem i wyrzucania takiej masy przez dyszę. Czekolada wpuszczona w obszar znajdujący się pod ciśnieniem atmosferycznym zmienia swoją strukturę: gaz ucieka lub rozszerza się w niej. Ale to prawie to samo, co wcześniej.

- A ja tam i tak dalej wolę myśleć, że taka czekolada jest wytwarzana tak, jak na tym filmiku:

Patenty:

52 komentarze:

  1. I tak wolę gorzką :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za taką napowietrzoną czekoladą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze się zastanawiałam, jak uzyskuje się taki bąbelkowy efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa koncepcja na taką czekoladę, ja jakoś nie przepadam za tą bezbelkową wolę tradycyjną białą ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna zagadka rozwiązana ;) Świetny post :) Wydaj książkę, wiele osób dowie się ciekawych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do prośby o książkę!
      I kurczę, nomissn, ale narobiłaś mi smaka na czekoladę!

      Usuń
    2. Istnieją już takiego typu książki, jeśli chciałabym napisać książkę, to jeszcze długo muszę uczyć się pisać na blogu :)

      Czekolady nigdy za wiele :P

      Usuń
  6. Mam zawsze wrażenie, że ta bąbelkowa czekolada jest znacznie delikatniejsza, choć cenowo to z nas zdzierają. Płaci się więcej za powietrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę prawda, ale skoro ludzie kupują, to opłaca się je sprzedawać ;)

      Usuń
  7. bąbelkowa jest też lżejsza, w końcu ma w sobie powietrze :) I jest pyszna, bo taka delikatna. A nie wiedziałam jak powstaje, kiedyś się zastanawiałam właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciężko to znaleźć, to dość pilnie strzeżona tajemnica :)

      Usuń
  8. Jestem jakaś nudna, bo nigdy nie miałam takieh problemów - instynktownie wiem, jak się robi bąbelki w czekoladzie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu jesteś mądrzejsza ode mnie, ja to tutaj dopiero uczę się :P

      Usuń
  9. Phihihi, Twój rozum przy moim to jak czołg przy fiacie, przy czym ja jestem fiatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że aż tak wielkiej różnych nie ma, jestem tylko trochę starsza od Ciebie :)

      Usuń
  10. kochana z Ciebie to prawie dziennikarz śledczy :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Racja, ten drugi sposób jest o wiele bardziej ciekawy xD Powiem szczerze, że choć nie wiele o tego typu czekoladach myślałam, to wiedziałam, jak są robione. Taka czarna magia to to nie jest.
    Pozdrawiam,
    Lina

    http://zchmurki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to może trudne do wymyślenia samemu, ale warto też sięgnąć to źródła, czy to tak na pewno robią.

      Usuń
  12. Jest godzina 12 w nocy a Ty mi tutaj z czekoladą ... i myślisz, że nie zajrzę teraz do szafki w poszukiwaniu takowej?! Ahh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przez mój post wzrosło spożycie czekolady u czytelników :D

      Usuń
  13. lubię bąbelkową i też ciekawiło mnie jak oni to robią;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie jadłam takiej bąbelkowej czekolady,narobiłaś mi apetytu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz, jedz, trochę czekolady nigdy nie zaszkodzi (:

      Usuń
  15. ja wolę zwykłą, ale ostatecznie- czekolada w każdej postaci to przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekolada smaczna w każdej postaci ;) Mmmm
    Strasznie fajny blog ;) Pomysłowy,kolorowy z jajem ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Na wyspach szczególnie popularna. Irole i Angole wpi....ą na potęgę taka czekoladę. I to dosłownie wpi...ą!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja wolę tradycyjną zwykłą, chodź te bąble czasem poprawiają mi humor ^^

    ja właśnie uległam ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. te czekolady bąbelkowe to oszustwo, bo przez powietrze w całej czekoladzie jest mniej czekolady :C

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też wolę myśleć, że czekolada robiona jest jak na filmiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. super, właśnie idę po czekoladę i zwalę to na Ciebie, mój Ty naukowcu.
    będę zaskakiwać znajomych formalną nzwą czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż bym sobie zjadła... Ostatnio była promocja w biedronce na czekoladę z bąbelkami i kupiłam sobie dwie. Zjadłam razem z koleżanką na pewnej matematyce :D Ahhh było pysznie. Narobiłaś mi ochoty :C

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś lubiłam te bąbelkowe czekolady, ale teraz wolę jednak zwykłe. Jej, przez to całe czytanie, aż muszę po nią sięgnąć i zjeść kilka kostek ;) I w ogóle muszę nauczyć się tej długiej nazwy czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha, Ty to nie masz o czym rozmyślać xD Nigdy się nie zastanawiałam jak te bąbelki są ''wsadzane'' do czekolady. hm, lubię jak mi pękają w buzi : 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, często zaciekami mnie coś, na co zwykle inni ludzie nie zwracają uwagi. Za dużo mam w sobie dziecka ciekawego świata :)

      Usuń
  25. O kurczę, baza patentów? To nic dziwnego, że tyle podróbek powstaje... No i że też udało Ci się tam znaleźć Aero :P Od razu ślinka mi pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym są zatwierdzone patenty, to można wyszukać, ale w bazie widziałam jedynie ogólną zasadę, a dokładniejszych szczegółów technicznych nie było, pewnie nie udostępniają tak wszystkiego.

      Usuń
  26. Zawsze się zastanawiałam jak oni to robią :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham czekoladę w każdej formie. :) Jestem czekoholiczką z uczuleniem na kakao. :(

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja bardzo lubie czekoladę z orzechami :)) ale fakt też bym chciała,żeby powstała tak jak w tym filmiku.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdy widzę słodycze, to kwiczę... zwłaszcza, odchudzając się xD
    Jeśli diabeł istnieje, to podkusił mnie do wejścia tutaj, jak nic!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawe:) Aż narobiłaś mi smaka na czekoladę!

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam takką czekoladę :)
    Zrobiłaś mega smaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny pomysł z tym artykułem, ciekawie napisany :) ciekawe, czy dałoby radę zrobić kiedyś taką czekoladę domowymi środkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam czekoladę z bąbelkami :)))))))))))))))))))))))))))))
    http://wieczniezaczytanatenshi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Sama się kiedyś nad powstawaniem takiej czekolady zastanawiałam, ale nigdy nie pokusiłam się, żeby to sprawdzić :D Teraz czuję się mądrzejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Moje dziecko zawsze zadaje mi pytanie z kad w czekoladzie babelki. Sprobuje jej teraz jakos to wytlumaczyc. P. S Bardzo ciekawy blog, czytajac go, mozna byc pewnym, ze po kazdym przeczytanym poscie jestesmy madrzejsi choc troszke

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja jako czekolado maniaczka tego nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Interesujący wpis, nie wiedziałam jak powstaje taka czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.