Wesołe sadzone jajka




Niedawno znalazłam stare solidne foremki na ciasteczka w nie najlepszym stanie. Pewnie zastanawiacie się jaki jest sens odnawiania  takich małowartościowych rzecz – otóż są one wykonane z dobrego materiału, który wytrzyma nie jedno. Mam w domu już jedne nowsze, ale są one znacznie delikatniejsze i powoli rozwalają się. Nie pozostało mi nic innego jak wziąć papier ścierny i doprowadzić je do porządku – moje palce jeszcze są na mnie złe za ten pomysł. Po dłuższym szorowaniu wyglądają zdecydowanie lepiej, nadają się do użytku.  Nie każdą rzecz trzeba od razu wyrzucać, czasami wystarczy lekko odnowić, za to dużo starszych przedmiotów jest o wiele lepszej jakości niż nowe.

foremka w połowie wyczyszczona


Ale czy można je wykorzystywać jedynie do pieczenia ciasteczek? 


Wpadłam na pomysł, aby zrobić sobie ciekawszy posiłek – jajka sadzone o różnych kształtach. Taki sposobem można też uzyskać idealnie okrągłe, jeśli tylko znajdzie się taki kształt, mogą to być również plastikowe kółeczka. Po usmażeniu mogłam w miarę dobrze wyjąć je z foremek, jedynie trochę białka wyciekło poza foremkę, co nie wpłynęło mocno na kształt, a nie przymocuję szczelnie foremek do patelni. Takim sposobem możemy zaskoczyć kogoś pomysłowym podaniem takiego prostego dania.


A Wy lubicie odnawiać stare rzeczy? Kombinujecie w kuchni?



37 komentarzy:

  1. mam dużo takich foremek. zawsze przypominają mi dzieciństwo i to jak przed świętami robiłam z mamą ciasteczka :) miło jest tak popatrzeć na coś dość banalnego i powspominać.

    pomysł na jajka dobry, tym bardziej, że ja nie lubię ich robić, bo mi się czasem rozwalą, a tak będą mogły być gwiazdami dania głównego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba trochę wprawy, aby ładnie wychodziły, jeśli zrobisz gwiazdkę to jak nic będą gwiazdą dania głównego :)

      Usuń
  2. Mój Luby zaserwował kiedyś dzięki foremkom jajka w kształcie... łosia (ach, te foremki z IKEI!).

    Ja jednak jestem zdecydowanie bardziej zainteresowana kształtami i eksperymentami z wypiekami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ma niezłą wyobraźnię, ale zależy jaki to był kształt:)

      Usuń
  3. Widziałam już kiedyś jajka sadzone w różnych kształtach i bardzo mi się to spodobało. Niestety, pomysł szybko uleciał mi z głowy.
    Dzięki za przypomnienie, muszę poszukać takich foremek! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj, przydają się do różnych rzeczy:)

      Usuń
  4. Ha, świetny pomysł :D Kiedyś muszę zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, kreatywność pokazuje, jak można wykorzystać jeden przedmiot na kilka sposobów :) Z pewnością byłabym zadowolona z takiego śniadanka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakby ładnie z warzywami to podać, to już samym widokiem można się ucieszyć:)

      Usuń
  6. Na kilka pytań odpowiedziałabym podobnie ;) a jajka super! :D nie przyszłoby mi coś takiego do głowy. Mam takie same foremki, kiedyś miałam fazę na ciasteczka i babeczki i cały czas ich używałam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wydawało mi się, że to dość standardowy pomysł, możesz zawsze spróbować co to wyjdzie:)

      Usuń
  7. Widziałam już kilka razy taki sposób na przygotowanie jajek, ale sama jeszcze nie próbowałam. Jednakże wydaje mi się bardzo ciekawy i coś czuję że następnym razem spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki nowatorski pomysł ^^ Na pewno wypróbuję :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze chciałam sobie takie jajka zrobić, tylko nie miałam foremek, ale skoro sprawdzają się te do ciastek to do roboty! :D Za odnawianie starych rzeczy zazwyczaj się sama nie zabieram bo mi to nie wychodzi i prędzej pogorszę stan niż go polepszę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnawianie wcale nie jest takie trudne, ale zajmuje trochę czasu i trzeba mieć dużo cierpliwości :)

      Usuń
  10. Jajka wyglądają super. :) A gdy wyjmujesz je z foremki, to się nie uszkadzają? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę, myślałam, że będzie zdecydowanie gorzej. Właściwie to zapomniałam posmarować je tłuszczem, aby ładniej odchodziły, więc pewnie da się bez uszczerbku kształtu :)

      Usuń
  11. Bardzo fajny pomysł! Udało się ładnie oderwać te foremki od jajek? :) Jak najbardziej widzę sens odnawiania starych rzeczy, bo kiedyś robiło się porządne przedmioty, a nie taki badziew jak dzisiaj...

    Nad morzem wcale nie musi być nudno. :) Przynajmniej ja jak popływam przez jakiś czas, to naprawdę odczuwam ból w mięśniach. Ale fakt: plaża zawsze taka sama, a góry jednak posiadają różne uroki. Marzy mi się podróż na południe Polski.

    Jak się zapatrujesz na "Atlas Chmur"? Dobrnęłam do połowy i nie dałam rady oglądać tego filmu dalej... DO dziś go nie skończyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się w miarę ładnie, bardziej to, że trochę białka wypływa poza psuje jakość.
      Dla mnie film był wciągający, trochę poplątany i lepiej od początku wiedzieć, że akcja toczy się równolegle w różnym czasie. Później chciałam przeczytać książkę, ale nie szła mi.

      Usuń
  12. Ja kiedyś próbowałem usmażyć jajka w pociętej na plasterki papryce ale nie za bardzo mi to wyszło

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś dostałam takie kształtne jajka od chłopaka na śniadanie, fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne te foremki :D Nigdy takich nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prawie każdym domu można takie znaleźć, chyba, że brakuje osób, które lubią piec ciastka, nie kosztują dużo:)

      Usuń
  15. Hm, nie pomyślałabym, że te foremki można wykorzystać również to jajek. Fajny pomysł, bo nie trzeba wydawać pieniędzy na te specjalnie formy ;)) Chętnie bym to wykorzystał, gdyby mnie tak nie odrzucało od jajek sadzonych x.x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaki czasami zmieniają się, więc może kiedyś przyda Ci się taki pomysł:)

      Usuń
  16. Anonimowa wolałaby upiec tradycyjne ciasteczka, gdyż jajec nie cierpi :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kapitalny pomysł i zgodzę się, że te nowsze foremki są robione kompletnie na "odwal się", że tak powiem. Moje wojaże bożonarodzeniowe skończyły się na dwóch foremkach, których styk nagle się odkleił. Także w efekcie oddałam babci dwa po prostu pozaginane paski, nie foremki. No i trzeba przyznać, że są z o wiele gorszego metalu, takiego miękkiego, łatwo się deformują. Z jajkami fajny pomysł.
    I też byłam w kinie na "Atlasie chmur", zauroczył mnie ten film!
    Co do godziny wstawania - przywykłam ze studiów, kiedy o 7 to już musiałam iść na autobus, żeby zdążyć na 8:50 na zajęcia. Ale spokojnie, dziś wstałam o 8:20 - zaczynam się psuć ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie formy na jajka są świetne. Ja mam w domu gwiazdkę, serduszko i misia ; ) Poza tym to świetny blog. Bardzo przydatne porady. Zapewniam, że będę tutaj zaglądać częściej, gdyż niejedna z nich bardzo mi się przyda. No i oczywiście jestem spragniona nowych! Natomiast co do snów, to racja. Niejednokrotnie zdarza mi się nie odróżniać niektórych od rzeczywistości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. To się nazywa drugie życie foremek! Też uważam, że nie powinno się wyrzucać rzeczy pozornie zepsutych :D. Moje eksperymenty w kuchni polegają na wyszukiwaniu nowych przepisów na ciasta i pieczenie ich :D.

    Też rzadko chadzam do kina, nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam taką foremkę - gwiazdkę w domu ;) Zgadzam się z tym, że starsze przedmioty mają lepszą jakość niż te nowe. Na taki pomysł z tymi jajkami to bym nie wpadła - fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tez mam dużo takich foremek w domu, były kupione z przynajmniej 20 lat temu ;) Może kiedyś spróbuję je wykorzystać w ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja właśnie rozwaliłam jedną z tych "nowszych" foremek. Wykonana z cieńkiej blachy i jak widać niezbyt solidna.
    U mnie niestety takie foremki nie wylądują na patelni bo wszystkie znajdują zastosowanie ceramiczne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiście, że lubię odnawiać stare rzeczy :D
    O tym jest mój najnowszy post ; p
    Jak inni zareagowali na takie jajka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie przyzwyczaiłam już bliskie osoby do tego, że lubię wymyślać i kombinować, chociaż i tak zawsze dziwnie się na mnie patrzą ;D

      Usuń
  24. Zgodzę się z Tobą co do grania na piachu. Jak gram w piłkę plażową, ale siatkówkę to strasznie jest. Nogi cały czas się wkopują a i piasek jest bardzo gorący. Przerąbane :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobry pomysł! Pewnie, że nie wszystko trzeba od razu wyrzucać, wystarczy tylko ruszyć głową:)

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.