Wentylacja mieszkania

OWK to zmora moich studiów. Od wentylacji odrzuciło mnie po wczorajszym popołudniowym  5,5h egzaminie – w połowie przestałam już myśleć, tak, że po napisaniu teorii miałam już wielki problem z obliczeniami hydraulicznymi. Właściwie to był za krótki egzamin, bo mieliśmy zamiar pobić rekord Guinessa, chociaż nikt nie wie ile on wynosi. Nie wspominając już o tym, że nasze obliczenia są bez sensu, robiliśmy je na kalkulatorze, specjaliści robią kilkoma  kliknięciami w programach, ale dla mnie marzeniem byłby już Excel. Właściwie to z tego przedmiotu czeka mnie jeszcze ustny egzamin, więc przemaglują mnie dobrze.

http://mieszkam.gratka.pl
Sesja zawsze szkodzi mi na głowę, w czasie ostatniej, po nadmiernej ilości norm na ogrzewnictwo do nauki stworzyłam własną dla studentów Teraz, przez wentylację, wiedzę swoją stancję jako instalację wentylacyjną. Okna w pokojach są nawiewnikami, zaś okno w kuchni to wywiewnik, chociaż można go przyjąć również za czerpnię powietrza.  Drzwi w pokojach są przepustnicami, które regulują dopływ powietrza, a za obieg najbardziej niekorzystny przyjęłabym pokój, który jest położony prostopadle do kuchni.


W naszych instalacjach staramy się projektować ekologiczne rury. Jak wiadomo, moda co raz zmienia się, więc najlepiej ją wyprzedzić i stosować rury wymyślone przez inżynierów już w średniowieczu, czyli wykonane z drewna. Małą wadą są delikatne nierówności, powodujące większe opory przepływu, niż na przykład w stalowych i krótsza żywotność, ale za to jesteśmy prawdziwymi ekologami, a co tam, że trochę lasu wytnie się. Trochę więcej czasu zajmie nam znalezienie odpowiedniego drzewa do potrzebnej średnicy rury, ale za to jaka wielka satysfakcja, kiedy sami będziemy szukać potrzebnych rur w lesie.

www.123people.pl


To teraz pora wracać do robienia projektu z wentylacji...

10 komentarzy:

  1. Rury takie w Reszlu mieli, ale jako kanalizację, pierwszą w Europie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie w wodociągach stosowano takie rury, kiedyś byli ludzie bardziej ekologiczni, nie to co teraz stal, polietylen...

      Usuń
  2. Fizykę uwielbiam, ale raczej nie w wydaniu inżynierskim, które polega na budowaniu danych elementów typu rury. Ten pomysł z drewnem trochę mnie dobił ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi chyba nie sprawiłoby wielkiej satysfakcji szukanie tych rur w lesie, wolałabym gotowce :P Powodzenia z projektem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojezu. EKOLODZY wycinający drzewa, by zbudować konstrukcję na poziomie XIII wieku :D czy metalowe rury są aż takie nieokologiczne? świat jest absurdem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekolodzy przyczepią się do wszystkiego, technologia obróbki powoduje trochę zanieczyszczeń dostających się po powietrza

      Usuń
  5. Łoł, życzę powodzenia :) Jak zaczęłam czytać notkę to muszę przyznać, że nie bardzo wiem o co chodzi, ale zajmowanie się wentylacją brzmi nawet ciekawie :P ciekawe czy architekci mają na przykład zboczenie zawodowe i wszystko wokół analizują... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest jak czymś się zajmie, to można pochłonąć całkowicie, mogę spokojnie całą noc rysować w cadzie i będzie mi się chciało spać :)

      Usuń
  6. łehehe kocham taką ekologię

    OdpowiedzUsuń
  7. Co ja przeczytałam? :o
    Hmmm, może jestem dziwna, ale ekologia kojarzy mi się już tylko z populacjami, zagęszczeniem, zależnościami międzygatunkowymi i tak dalej, a nie z przywiązującymi się do drzew psycholami :D Co ta biologia robi z człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.