Mam duchy na stancji

Burza szaleje za oknem, co kilka sekund mrok rozdzierają uderzenia błyskawic, oślepiając błyskiem ciemny pokój. W grobowej atmosferze oglądam horror, akcja rozkręca się, a tu nagle sama otwiera się szafa. Na mojej stancji zamieszkały duchy!!!

bestclipartblog.com
Jest to zapewne duch studenta poległego w czasie sesji, chociaż dziwne, że mieszkam tu już drugi rok i dopiero od niedawna ujawnił się. Przez dłuższy czas oszukiwałyśmy się, że to nie jest żaden duch, łudząc się, iż tylko mamy zły dotyk i wzrok, jednak nawet bez naszej ingerencji szafa co raz otwiera się i wcale nie z powodów przeciągów. Dobrze wiem kto i kiedy sprowadził te siły nieczyste do mojego pokoju. Rozważałam już opcję, czy nie wezwać egzorcysty, bo mam niedaleko plebanię, ale wolałam zastosować antyducha przy szafie – wygląda tak dość naturalnie, zwłaszcza, że mam obok łóżko. W razie czego może udobrucham groźnego ducha dobrą whisky.


Z kolei moja współlokatorka twierdzi, że mamy również kuchennego ducha – zawsze, kiedy coś gotuje, spada jej pokrywka z garnka. I wcale to nie dzieje się to pod wpływem gotowania, ot tak jeśli wyjdzie na chwilę z kuchni słyszy głos spadającej pokrywki. Ten duch jest od początku tego roku, więc dawno pewien student musiał umrzeć, próbując zrobić sobie obiad, a prędzej od ugotowanego jedzenia.

Zaskoczę Kota Burego i odpowiem na jej tag - moja koleżanka ma cudowne krople, dzięki którym mój żołądek zaczął trawić tagi :)

1.Gdybyś przez jeden dzień był(a) niewidzialny/a, co byś zrobił(a)?
Poleciałabym samolotem daleko do ciepłych krajów, wtedy nikt nie zauważyłby pasażera na gapę.
2. Ulubione zwierzę?
Dalej zostaje mój trzyłapny kociak.

3. Jakie jest Twoje małe dziwactwo?

Jestem zwykłą, szarą studentką, prowadzącą nudne życie bez zbędnych udziwnień, przecież wszechstronne zastosowanie butelek nie jest czymś nadzwyczajnym, a każda kobieta bardzo dobrze czuje się ze śrubokrętem w ręce, jak i umie tworzyć własne kosmetyki.
4. Jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem?
Jestem zdecydowanym introwertykiem, zawsze wkurza mnie, jeśli wszyscy coś chcą ode mnie gdy pracuję nad czymś lub jestem zajęta
5. Jakie miejsce na świecie koniecznie chciał(a)byś zobaczyć?
Jest wiele takich miejsc, trudno zdecydować się na jedno, na pewno Paryż i Karaiby.
6. Ulubiona postać fikcyjna?
Tutaj też jeszcze nie zmieniłam swoich upodobań, dalej zostaje Sherlock Holmes.
7. Co wzbudza Twoją największą odrazę?
Nie przepadam za widokiem rozległych, głębokich ran.
8. W dzieciństwie chciałeś/chciałaś zostać..
Mam słabą pamięć do swojego dzieciństwa, od dziecka lubię rozkręcać stare rzeczy, jeszcze do tej pory mam sentyment do swojej pozytywki zrobionej z zegarka i piłkarzyka. Co najmniej od gimnazjum chciałam zostać inżynierem, na przekór swojej polonistce, która wróżyła mi humanistyczną przyszłość. Jeszcze trochę i nim zostanę :)
9. Ulubiony film?
Nie mam ulubionego filmu, jednym z ostatnich oglądanych, który spodobał mi się, był "Swing" nakręcony przez kabaret Limo
10. Cytat/motto, które jest dla Ciebie ważne.
Ostatnio stosuję się do cytatu Jacka Londona „Zadaniem człowieka jest życie, nie zaś marna egzystencja”
11. Wychodzisz na dwór czy na pole :D?
Na dwór, na polu to tylko ciężko pracuję ;)

Moje pytania:
1. Jakie jest Twoje największe marzenie?
2. Czego najbardziej nie lubisz w sobie?
3. Jak widzisz siebie za 10 lat?
4. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
5. Jaką najdziwniejszą rzecz zrobiłaś?

Mało jest pytań, bo tylko kilka blogów nominuję:


A dla tych, którzy dotrwali do końca postu będzie kryptoreklama: zachęcam do czytania tekstów na stronie  fiztaszki.pl czasami będą tam również moje. Niektórym na pewno spodobają się, a odrobina lekkiej wiedzy nikomu nie zaszkodzi :)

28 komentarzy:

  1. Łaaa super zostałam nominowana :D
    A ten duch to chyba szuka tego alkoholu, faktycznie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybka jesteś, jeszcze nawet nie zdążyłam poinformować Ciebie :)

      Usuń
  2. ooooo. no tak, na kuchenne duchy trzeba uważać, zwłaszcza jak wyżerają twoje ulubione pierogi z lodówki!
    uwielbiam tego mema z engineering.
    ekstra, że umiesz robić kosmetyki! przypomniały mi się Twoje lakiery do paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kosmetykach jestem o poziom wyżej niż w lakierach - są bardziej naturalne niż w sklepach.

      Usuń
  3. Duchy! Co to jest przy mojej klątwie spoilera... Ale przyznam, że efekty uboczne tej klątwy są czasami przydatne, jasnowidztwo forever. Możesz dokładniej opisać manifestacje sił nadprzyrodzonych na Waszej stancji? Jestem ciekawa, choć istnieje spore prawdopodobieństwo, że to antyduch powoduje nawiedzenia ;)
    Tag, tag, dziękuję! Też kiedyś miałam awersję do tagów, ale wyleczyłam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszym głównym problemem jest szafa, ot siedzisz sobie, a tu nagle sama otwiera się, dzieje się tak od 1,5 tygodnia.

      Usuń
    2. Podejrzane. A czy występują jakiekolwiek inne dziwne zjawiska?

      Usuń
    3. Czasami jedzenie znika z zamrażalnika - zawsze nie pamiętam co już zjadłam z zamrożonych rzeczy.

      Usuń
    4. Moja lodówka też jest nawiedzona D: I sala chemiczna.

      Usuń
  4. Ja jakoś nigdy nie umiałam robić własnych kosmetyków, jakoś mnie do tego nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna sprawa, można sobie zrobić kosmetyki bez zbędnych składników, a z dużą ilością akurat tych najbardziej potrzebnych, bez nadmiernej ilości zapychaczy. Tylko trochę trzeba posiedzieć w temacie, aby zacząć i tak uważam się za bardzo raczkującą w tym temacie.

      Usuń
  5. Hmm, dzięki za nominację :)
    Co do duchów to szczerze powiedziawszy sama w nie wierzę, nie rozumiem, dlaczego świat nadprzyrodzony często zarezerwowany jest tylko dla katolików...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My boimy się strasznie ducha, który sprawia, że szybko znika nam jedzenie w lodówce, więc musimy szybko zjadać:)

      Usuń
  6. To prawie jak na Ukrainie - tam się tak robiło, że się wypijało trochę wódki, a resztę wylewało, aby poczęstować ducha, albowiem od tego kielicha już się jest kumplami, a kumpli się nie straszy.
    Co tak mało pytań rzuciłaś? Dzięki za nominację ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz z Lublina mam tak w prostej linii 100 km do Ukrainy, a z domu jeszcze bliżej, więc trochę wpływy ukraińskie mamy, część obyczajów przejmujemy od nich :) Tak mało, żeby nie przemęczać Was, to może ktoś skusi się odpowiedzieć.

      Usuń
    2. Czyli dobrze nawet trafiłam ;P
      Aj tam, nie jestem taka delikutaśna ^^

      Usuń
  7. Łaaa! To mnie rzeczywiście zaskoczyłaś :D.
    Też nie lubię oglądać rozległych, głębokich ran, a zdarzyło mi się pójść na spotkanie ze sportowcem, na którym puszczono film z... operacji jakiejś kontuzji. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć nie jestem przewidywalna :) O, to pięknie zachęcono was do sportu kontuzjami :D

      Usuń
  8. o jej, trochę naprawdę się przejełam tymi duchami..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam takze prywantnego ducha /smiech/!
    Serdecznosci
    judyta

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w domu nie ma duchów, ale za to są krasnoludki! Czasami pozmywają, posprzątają, a później mój tata się dziwi, kto to wszystko zrobił - no oczywiście, że one :P A sposób zamknięcia ducha w szafie - pomysłowy, oby nie opróżnił zawartości, jeśli jakimś cudem uda mu się wyjść z szafy.
    A na stronkę chętnie zajrzę, w końcu jestem studentem przed sesją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie krasnoludki, bardzo pożyteczne są, a ile radości z tego jest ;)

      Usuń
  11. A co jeśli duchowi spodoba się to co postawiłaś? Wtedy będzie stałym gościem, a pokrywki będą leciały z hukiem;D
    ciekawy blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nasze nieszczęście tylko do końca miesiąca jestem w tym mieszkaniu.

      Usuń
  12. Ooo jak miło, na pewno odpowiemy na tag w następnej notce (tylko nie wiem kiedy, bo wracamy w niedzielę) :D Co do duchów to masz rację, może akurat się skuszą i dadzą przekupić... Zdaje się butelka już napoczęta, więc chyba działa :P
    A poza tym nienawidzę horrorów!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę, mi też wszyscy mówili, że jestem humanistką... ja posłuchałam, a gdzieś zawsze lubiłam bardziej fizykę, głupia byłam. Dzisiaj miałabym pracę, a tak? Nigdy nie wiadomo.
    U mnie w domuuuu straaszy, ale ja nie wpadłam na to, żeby przekupywać duchy whisky, muszę spróbować ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. w razie gdyby duch nie przepadał za whisky to zawsze ty możesz się nią znieczulić tak, że żadne duchy nie będą ci straszne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsza odpowiedź rewelacyjna! Nie wpadłabym na to ;))

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.