Szafka na buty

Uff… wreszcie udało się mi ogarnąć  burdel z butami. Nie, my naprawdę nie mamy bardzo dużo butów, ale pół korytarza jednak zajmowały, aż ciężko było przejść nie zabijając się o jakiegoś buta. Gorzej, jeśli przychodzili do nas goście, to buty już same prawie na klatkę schodową wychodziły bez swoich prawowitych właścicieli. Wiadomo, właściciel mieszkania jako facet nie pomyślał, że skoro na stancji mieszka kilka dziewczyn, to potrzeba będzie dodatkową szafkę na buty. Ech, ci faceci, myślą, że jedna, góra dwie pary butów nam wystarczy, ale przecież nie każdy do wszystkiego pasuje.




Jak powszechnie wiadomo, na Zielone Świątki robimy porządki, więc musiałam się coś wymyślić,  bo my pobożne już od początku tygodnia  szorujemy na błysk mieszkanie, aż nasze dłonie wołają o odpoczynek, a  wieczorami padamy ze zmęczenia od generalnych porządków i harówki na uczelni (nie, to wcale nie przez imprezy w  juwenalia chce nam się spać). Dobrze, że zimni ogrodnicy odeszli już w zapomnienie, a teraz święta Zofija ciepło rozwija.

Już miałam sobie dać spokój z butami, ale butelkipo piwie przypomniały mi, że student politechniki musi umieć budować coś z niczego. Przeszukałam całe mieszkanie, aby znaleźć dobre deski, nie za duże, tak, aby zmieściły się w naszym wolnym kącie. W jednej szafie, pod grubą warstwą kurzu, śmieci, pudełek odkryłam starą, rozwaloną półkę, idealną do regału na buty. Po dłuższym zastanowieniu z jednej półki wyrzuciłam ubrania, bo przecież nie pogniotą się jak będą swobodnie leżakować na podłodze, a nawet będą miały lepszy przewiew, niż jeśli będą ciasno upchane w szafie (hmm… może wystarczy im samo wietrzenie i nie trzeba będzie je tak często prać? )

Dwie deski to mało, więc wyruszyłam na dalsze poszukiwania. Niby wszystkie szafy mamy zapchane ubraniami, ale zawsze można coś skompresować. I tak różne szaliki, czapki zostały upchane na jednej półce, gdyż deska była potrzebna do ważniejszych celów. Dobrze, że jeszcze dziewczyny nie wyrzuciły mnie z mieszkania za takie rządzenie się ich rzeczami J


Mając trzy deski mogłam już spokojne zbudować małą szafkę na buty. Ogólnie jest to bardzo tani sposób tworzenia nowych mebli, każdy znajdzie kilka butelek w mieszkaniu, a i jest to powód do picia, tłumacząc innym, że pije się w ważnej sprawie. Ewentualnie w czasie juwenali można zostać Super Zbieraczem i za darmo zdobyć ten materiał budowlany, ale w tej branży trzeba być bardzo sprytnym, bo jest już wielka konkurencja. Na deski można polować, w czasie kiedy burżuje wystawiają swoje dzień używane meble, ale przecież każde mieszkanie można rozłożyć na deski pierwsze.

EDIT: Szafka postała 1,5 miesiąca, do czasu, kiedy musiałyśmy wyprowadzić się. W tym mieszkaniu ma być remont, więc co pewien czas przychodzili fachowcy, m. in. był od robienia mebli na wymiar  - ciekawe co sobie pomyślał :)

28 komentarzy:

  1. Genialna szafka <3 jest pomysł, jest wszystko ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Potrzeba matką wynalazków :) U mnie butelki byłby pewnie z etykietkami Lecha. Serio na Zielone Świątki robi się porządki? Ja nigdy o tym nie słyszałam ;> Wiem, że sprząta się w sobotę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wprowadzamy nową tradycję na stancji ze sprzątaniem, bo Zielone Świątki w kościele katolickim to jedno z najważniejszych świąt w roku.

      Usuń
  3. Ooo ale szafka ;) No i Perła - mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się wspierać regionalny browar :)

      Usuń
  4. Pomysłowe :D W sumie tego typu rozwiązania niby takie prsote, ale żeby na nie wpaść to też trzeba czasu i chęci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie lepsze to niż nauka na zaliczenie, wolę takie meble tworzyć :)

      Usuń
  5. Padłam. O studentach i ich pomysłach nie ma stereotypów i żartów, to wszystko jest prawda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby oczywiste są półki z butelek ale nie każdy robi je. Ciekawe co powie właściciel na ich widok :D

      Usuń
  6. butelki dobre na wszystko ;d fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  7. coraz bardziej Cie lubie! chetnie ujrzalabym u siebie taka polke... tylko u mnie sporo butelek w roznych rozmiarach :/ trzeba nad tym popracowac.
    rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie to wystarczą 4 butelki jednej wysokości na jedną półkę:)

      Usuń
  8. Jak zobaczyłam zdjęcie bez czytania notki to pomyślałam - po co stoją te butelki przy butach. Dopiero potem przeczytałam i stwierdzam, że to to...genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha! Taka szafka naprawdę dodaje uroku korytarzowi. Czy ona jest jakoś dodatkowo "ustabilizowana"? Bo wyobrażam sobie, co by się mogło wydarzyć gdyby po dzielnej konsumpcji celem pozyskania materiałów na szafkę, grawitacja by kogoś zawiodła i wpadł by na ową...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysłowo, podobno studenci znajdą sposób na wszystko :) Raz nocowałam u koleżanki w mieszkaniu (mieszka tam chyba z 5 studentów), musiałam spać na rozwalającym się łóżku, które podtrzymywały słoiki po konfiturach :) Niekiedy przechylało się niebezpiecznie, ale nic mi się nie stało :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz co ? A ja patrzałam i się zastanawiałam po co ci te butelki w szafce do butów xd Hahahhaha :p Fajny pomysł ;p
    littleworldnessy.blogspot.com - jeśli masz czas i ochotę to prosiłabym o skomentowanie mojego najnowszego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialna studencka szafeczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. hej :) zaprosiłam cię do zabawy w odpowiedzi na moje pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. I w dalszym ciągu stoi na stancji:)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakim cudem Twoje Kenji do biegania są takie czyściutkie? Moje już dawno zapomniały o swojej naturalnej barwie... ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam je dopiero miesiąc i jeszcze chce mi się je w miarę regularne czyścić :)

      Usuń
  17. Świetny pomysł, ale jakby połączyłoby się to jakoś na stałe i pomalowało na jenolity kolor wyglądałoby bardzo reprezentacyjnie :)) (a jakby butelki z piwa zamienić na Jacka to już w ogóle )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tylko wynajmuję to mieszkanie, więc nie mogę pozwolić sobie na malowanie półek z różnych szafek. Jack trochę za drogi jak na studencką kieszeń :)

      Usuń
  18. najpiękniejsza szafka na świecie, btw. wiesz, że gdzieś w Indiach jest świątynia z butelek heinekena? (burżuje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o takiej, ale mieli dobrą zabawę przy budowie :D

      Usuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.