Grillowanie




Lubię biegać wieczorami, ale jest tego jeden wielki minus - często przeszkadza kuszący zapach z grilla, dlatego zaczęłam zastanawiać się, co sprawia, że lubimy taką grillowaną kiełbaskę. Znalazł się główny winowajca – jest to cały chemiczny proces nazywany reakcją Maillarda, czyli cały szereg reakcji, które zachodzą między aminokwasami a cukrami redukującymi w czasie ogrzewania żywności. Występuje on nie tylko w czasie radosnego grillowania, ale prawie zawsze gdy coś smażymy czy pieczemy, dzięki niemu chleb ma złocistą skórkę, a pieczone ciasteczka przyciągną każdego do kuchni. Kto by pomyślał, że za taką banalną czynnością jak wrzucenie kiełbaski na grilla kryje się skomplikowany proces biochemiczny, dzięki któremu uzyskujemy taki intensywny aromat i smak jedzenia.


W tej reakcji powstaje wiele produktów, które szybko zaczynają reagować z innymi i powstają następne związki. Seria przemian jest charakterystyczna dla danego rodzaju jedzenia, dlatego nie mylimy zapachu pieczonych bułek ze smażonym kotletem. Oczywiście nigdy w życiu nie jest wszystko ładne i piękne, więc w wyniku reakcji Maillarda jedzenie traci część węglowodanów i aminokwasów, czyli lekko ubożeje, ale za to mamy cudownie smakujący posiłek. Jest jeszcze jeden minus – w tej reakcji w temperaturze 120 - 180°C powstaje mały raczek – toksyczny i rakotwórczy akrylamid.

Foto: Kjell J. Merok
Intensywnie myślę nad projektem wypasionego super grilla studenckiego, ale jak na razie posiadam tylko ruszt, czyli półkę z lodówki. Jestem za bardzo leniwa, żeby wyrywać kostki z chodnika i przynosić do mieszkania ( to nic, że mam windę), a nie mam dużej ilości gruzu – nie planuję przestawiać ścian. Niektórzy twierdzą, że posiadam idealny materiał budowlany na swoim balkonie, jednak nikt nie jest chętny na zabawę z nim, a na pewno wytrzymałby wysokie temperatury.


A może ktoś ma pomysł jak zrobić samemu prostego grilla z rzeczy dostępnych w mieszkaniu?

21 komentarzy:

  1. Człowiek nawet nie myślał, jak ładnie wyglądają zebrane jednostki...

    OdpowiedzUsuń
  2. grillowana kiełbaska mnie nie rusza, ale za to ser i warzywa bardzo :)) jak tak biegasz wieczorem to może się załapiesz :) ktoś okaże Ci dobre serce i zaprosi :) hehe! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może lepiej żeby nie zapraszali, po co od razu niszczyć efekty ćwiczeń zbędnymi kaloriami:)

      Usuń
  3. filmik z pila jest przeswietny, zreszta sam pomysl tez/ szkoda tylko, ze ta lampa taka mala, ale moze w przyszlosci beda wieksze ;)

    a keilbaski uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest duża szansa, że będą coraz większe projekty, każdemu przydałaby się taka przenośna elektryczność:)

      Usuń
  4. Hmm, u mnie ten alfabet też pewnie opierałby się głównie na rzeczach związanych z fizyką, ew. matmą ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale narobiłaś mi ochoty na grilla!
    A co do wagi przy oddawaniu krwi, ja waże 52kg i nie było problemu. Podobno trzeba mieć jakieś 50kg, ale nie jestem do końca pewna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kawał całkiem całkiem :D skojarzył mi się z wymówkami facetów ;P
    Ja chyba bardziej byłabym za psem, kotów nie lubię :))
    Kiełbaski z grilla nie da się nie lubić, oj nie da się :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci zawsze szukają wymówki, ostatnio musieliśmy przechrzcić kolegę na imię osoby, która miała w tym dniu imieniny, żeby inny mógł usprawiedliwić się przed dziewczyną :)

      Usuń
  7. Oj kiełbaska z grilla... W Belgii, jest burżujskie BBQ, ale wbrew pozorom ma niewiele wspólnego z polskim grillem :D
    Pamiętam, że jak byłam mała to mój tata z wujkiem zbudowali grill z części ze starej pralki, niestety nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało i czego dokładnie użyli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pralki części pralki można już coś wymyślić, niestety nie posiadam pralki na stancji, a właściciel nie ucieszyłby się, gdybym zaczęła rozkręcać sprzęty.

      Usuń
  8. Uwielbiam cię i twojego bloga, naprawdę . Tak bardzo chciałabym cię spotkać:) the-paradise-bird.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba Ci się, zapraszam do śledzenia bloga:)

      Usuń
  9. Można kupić patelnię do grilowania - ok 60 zł - i robić grilla w mieszkaniu. Moja mama to robi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, fajny dowcip- świetny.
    Super ten alfabet i zabawy ogólnie też fajne <3.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trudno byłoby mi znaleźć film, który jest lepszy od książki.
    Co krok, to nauka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu. Jezu. Jaka jestem przez Ciebie głodna! Mam taką ochotę na grillka... XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziś wybieram się na grilla, więc zaspokoję tą chęć, którą wywołałaś swoim postem. :) I jak zwykle uśmiałam się czytając Twój wpis. ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha ja też po wstaniu od razu zapuszczam krople do oczu ;D i też znam film lepszy od książki - ale to raczej seriale

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.