Jak ważyć bez wagi

Odchudzając się dobrze jest kontrolować wagę swojego ciała. Ale jak to zrobić nie mając wagi? Nie każdego stać na taki burżujski sprzęt. Istnieje na to kilka sposobów, do których wystarczy mieć kartkę papieru, długopis i miarkę centymetrową.


Wszyscy znają wzór na gęstość, po przekształceniu wiemy, że masa równa się gęstość razy objętość, więc potrzebujemy znaleźć te dwie dane.

mimuw.edu.pl
Objętość można obliczyć jeśli zauważymy, że człowiek składa się z różnych figur geometrycznych. Tak swoją objętość obliczyłby matematyk.

Głowę często przybliża się do kuli, nos to graniastosłup prosty o podstawie trójkąta prostokątnego, szyja to walec. To ogólnie głowę już mamy.  Plecy górne są połową beczki, która przechodzi w dwa prostopadłościany, a biodra są ostrosłupem ściętym. Jeśli ktoś jest kulturystą to bardziej widać, że bark i biceps to kule, zaś przedramię to stożek ścięty.  Palce, ręce, nogi to walce.


I tak można całe ciało ludzkie przybliżać do figur geometrycznych, a następnie podstawiając do odpowiednich wzorów obliczyć jego objętość.  Jak ktoś chętny to może liczyć każdą część osobno i dokładnie,  ja jestem za bardzo leniwa. Dla ułatwienia obliczeń człowieka można przyjąć w przybliżeniu jako walec:

gdzie x odpowiada połowie obwodu brzucha

Za to fizyk swoją objętość obliczyłby z prawa Archimedesa:

Siła wyporu działająca na ciało zanurzone w płynie jest równa ciężarowi płynu wypartego przez to ciało.

Wynika z tego, że ciało zanurzone w wodzie wypiera  taką ilość wody, odpowiadającą jego objętości. Czyli wystarczy nalać do wanny wody, zaznaczyć jej poziom, a następnie zanurzyć się w wodzie i sprawdzić o ile podniósł się poziom cieczy. Metoda fizyczna jest zdecydowanie szybsza niż matematyczna, ale również zawiera duży błąd pomiarowy.


Objętość mamy już policzoną, ale jeszcze brakuje nam gęstości. Człowiek nie jest jednorodnym ciałem stałym, więc powinno znać się gęstość krwi, tkanki tłuszczowej, kości, skóry…. Cóż, dużo wartości do liczenia, łatwiej już przybliżyć człowieka do gęstości wody, wychodząc z założenia, iż składamy się w ok. 70% z wody. 

 Vo/Fotolia.com



Bawiąc się w obliczanie swojej masy takimi sposobami niestety nasz wynik jest mało dokładny, więc trudno będzie nam podziwiać efekty naszego odchudzania. Istnieje też o wiele szybsza i wiarygodniejsza metoda pomiarowa: Obwód naszego uda w najszerszym miejscu w centymetrach odpowiada wadze ciała w kilogramach. Jak na razie kilka osób przetestowało ten sposób ważenia się miarką centymetrową i potwierdziło tą teorię, kontrolując swoją wagę również standardową wagą, dla mnie to najlepszy sposób na szybkie ważenie się. Przypuszczam, że  ta metoda może nie sprawdzić się u osób mających bardzo szczupłe nogi.  A u was jak sprawdza się takie ważenie?






A teraz trochę z innej beczki – jak zważyć samochód bez wagi? W tym pomoże fizyka i słynny wzór na ciśnienie:
Jeśli znamy ciśnienie panujące w oponach, to brakuje nam tylko pola powierzchni, na które ono oddziaływuje. Wystarczy zwykła kartka papieru (chociaż papier milimetrowy byłby lepszy) i coś do pisania. Należy przed kołem samochodu położyć tą kartkę, następnie troszeczkę podjechać, tak aby koło znalazło się na papierze i dokładnie obrysować odcisk. Później lekko odjeżdżamy do tyłu, wyjmujemy kartkę i  liczymy pole powierzchni jakie zajęło nam koło. Załóżmy, że wyszło nam pole 250 cm

designyoutrust.com

To teraz pora na obliczenie wagi. Opony są na ogół pompowane do ok. 15 N na 1 cm2ale trzeba pamiętać jeszcze o dodaniu ciśnienia atmosferycznego czyli 10 N na 1 cm2więc nadciśnienie w oponie wynosi 25 N na  1 cm2Jedno koło będzie dźwigać ciężar, który jest różnicą między ciężarem wewnątrz na zewnątrz opony, czyli 15 N na 1 cm2a mnożąc tą wartość przez obrysowane pole powietrzni uzyskamy ciężar, jaki dźwiga jedno koło. Mnożąc tą wartość przez 4 wyjdzie nam ciężar całego samochodu, a dzieląc przez przyśpieszenie ziemskie mamy już masę samochodu.




30 komentarzy:

  1. Sprawdziłabym z tą miara, ale, jak na złość, nie mogę jej znaleźć, ciekawa jestem, czy rzeczywiście tak jest :P To dla mnie byłoby zdecydowanie prostsze, niż liczenie całki, bo już chyba nie pamiętam, jak to się robi xD A z tą wodą, to jestem leniem, więc odpada, jak biorę kąpiel, to po to, żeby się zrelaksować i nie myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobra studencka metoda, bo na stancji nie masz wszystkich rzeczy tak jak w domu :)

      Usuń
    2. Tyle tylko, że ja właśnie w domu tego szukam xD

      Usuń
    3. Takie małe rzeczy lubią się gubić, zwłaszcza jeśli pilnie potrzebujemy ich, taka złośliwość rzeczy martwych.

      Usuń
    4. Ha, znalazłam, miałam ją prawie pod nosem! xD I... u mnie się zgadza :D Co prawda ważyłam się jakiś miesiąc temu, ale nie zmieniłam drastycznie wagi. Do tego jestem chudzielcem, mam szczupłe nogi, więc się sprawdziło. Być może nie sprawdziłoby się u modelek, ale przy moich 162cm się zgadza ;)

      Usuń
  2. juz wole sie nie odchudzac :P

    OdpowiedzUsuń
  3. eee, zbyt skomplikowane jak dla takiego lenia jak ja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mierzenie obwodu uda jest banalnie proste, wystarczy chwila i już mamy wagę:)

      Usuń
  4. Jeśli o wyporze mowa, to wypieram swoje wymiary ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie dietetyczka zakazała się ważyć, więcccc...

    OdpowiedzUsuń
  6. Obliczenia to zuoo. Mając do wyboru obliczanie swojej wagi a jej nieznajomość to pewnie wybrałabym opcję drugą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne, jako absolutna miłośniczka fizyki ultra mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Po co mam się ważyć, mierzyć.. tylko humor sobie zepsuje. ;) Jak dobrze, że ostatni bilans był w maturalnej klasie... masakraaaa...
    p.s. zmierzyłam udo i w sumie nawet się zgadza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te bilanse, na ogół ważono na starych wagach, które czasami dodawały lub odejmowały kilogramy :) Jednak wiarygodna metoda "ważenia"

      Usuń
  9. to ja już się wolę zważyć jeżeli jest mi to potrzebne;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że nie muszę się ważyć, a co do samochodu to ja sprawdzam w dowodzie rejestracyjnym jego wagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. I wszystko staje się łatwiejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W moim przypadku mierzenie uda się nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak na razie jesteś rzadkim wyjątkiem potwierdzającym regułę :)

      Usuń
    2. w moim przypadku tez nie udo ma 62 cm a ja waze 75 kg , może u większości dziewczyn się to sprawdza, a ja jestem chlopakiem

      Usuń
  13. Niestety, moje "ważone uda" trochę zawyżają moją masę w stosunku do masy wyważonej burżujskim sprzętem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez to miałabyś powód do odchudzania, ale zawsze możesz przypominać sobie, że na szczęście ważysz kilka kilo mniej:)

      Usuń
  14. uwielbia Twoje wpisy :D ja wole sie ani nie wazyc, ani nic nie obliczac. po co to komu, tak na dobra sprawe? :) to nic nieznaczace liczby.

    OdpowiedzUsuń
  15. zmierzyłam moje udo i niestety ni jak się ma do mojej wagi-może jakimś ewenementem jestem;-p

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę sporo tego liczenia. Mam inny sposób :) dieta MŻ - mniej jesz, mniej wydajesz na jedzenie, zaoszczędzone odkładasz na wagę. Czasem waga jest złudna, bo mięśnie ważą więcej od tkanki tłuszczowej. Najlepiej sprawdzać centymetrem ile nam ubyło :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialny wpis :) Do dzisiaj nie miałam pojęcia ,że tak można ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Przykro mi, ale nie zgodzę się z teorią obliczania masy samochodu, gdyż dokonując obliczeń według podanego schematu zwiększając ciśnienie w oponach do 2,5bara (25N na cm2) korzystając z Twoich wyliczeń masa samochodu zwiększa się do 2038kg, natomiast zmniejszając ciśnienie w oponach do 1 bara (10N na cm2) uzyskamy masę 1019kg, a jak powszechnie wiadomo masa samochodu nie zależy od ciśnienia w oponach, po za tym powierzchnia styku opony 250cm2 (!!) zakładając że oponę o średniej szerokości, najbardziej typowa o rozmiarze 195 oznacza, że posiada ona szerokość 19,5cm ze wzoru na powierzchnię łatwo wyliczyć że wzdłużny styk opony z nawierzchnią musiałby wynosić 12,8 cm w praktyce stwarzało by takie opory toczenia, zbliżone do jazdy na oponie zupełnie bez powietrza. Według mojej oceny błędnie założyłaś, iż wartość ciśnienia w oponach, które nie jest ciśnieniem naturalnym, jest wywołane sztucznie, może posłużyć do tych obliczeń. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tylu doktorów przeglądało tą teorię i nad tym nie zastanawiali się. Dane były brane bardziej do łatwych obliczeń, z dużym przybliżeniem. Dla sprawdzenia teorii trzeba by przeprowadzić dokładniejsze badania, za każdym razem sprawdzać przyśpieszenie ziemskie i sprawdzić to na kilkunastu samochodach - takie badania to godne byłby Antynobla :) Zmieniając ciśnienie w oponach będzie zmieniać się powierzchnia styku - zmniejszając ciśnienie zajmują większą powierzchnię niż jeśli jest wysokie ciśnienie.
      Trochę więcej pisałam o tym tutaj: http://fiztaszki.pl/node/79

      Usuń
    2. Sądzę, że różnice w przyspieszeniu ziemskim nie mają tu żadnego znaczenia, jego minimalne odchyłki nie wpłyną w żaden istotny sposób, na wynik. Również zmiana powierzchni styku opony z podłożem nie jest właściwym założeniem, gdyż jeżeli rozpatrzymy obniżanie ciśnienia to faktycznie owa powierzchnia zmienia się w sposób dosyć istotny, jednakże do pewnej wartości, to zwiększanie ciśnienia powyżej pewnej wartości nie zmieni powierzchni styku.Istotnym problemem, jak wskazałem poprzednio jest, moim zdaniem, błędne założenie iż na tej podstawie można dokonać takich obliczeń.

      Usuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.