Winda dla zaawansowanych

Kiedy zechcesz, aby winda przyjechała, oprócz przyciśnięcia guzika, krzycz głośno: " windo moja, wzywam cię!!!" Bardzo popularne jest też zawołanie: " Taxi !!!" To przyśpieszy jej przyjazd dwukrotnie. Jak wsiądziesz wciśnij wszystkie guziki w windzie. Wszyscy jadący z tobą ucieszą się z wycieczki po wszystkich piętrach, nikt im jeszcze takich atrakcji nie urządził.

Jeśli w czasie jazdy winda w pewnym momencie zatrzyma się niespodziewanie pomiędzy piętrami i przestaną działać wszystkie przyciski, to możesz już modlić się, aby ktoś w przeciągu tygodnia to zauważył. Mi już kilka razy zacięła się winda, raz jak jechałam na egzamin, to jest naprawdę cudowne uczucie :)

Pamiętaj, aby po wejściu do windy przeczytać głośno jej instrukcję użytkowania wszystkim wsiadającym do niej, a także pytać się, czy zgadzają się z tym. Jeśli ktoś nie zgadza się, to pozostałe osoby powinny poczekać, aż przyjdzie administrator i zdecyduje czy możecie jechać czy nie. W takiej sytuacji nikt nie może oddalić się dalej niż 3m od windy - muszą być świadkowie zaistniałej sytuacji.

Na ogól w widzie jest napisana informacja ile osób może nią jechać. W rzeczywistości oznacza to minimalną liczbę osób, dla której opłaca się uruchamiać windę, ze względów oszczędnościowych należy czekać pod windą aż zbierze się wymagana liczba. Górny limit nie istnieje, każdą ilość osób zawsze można upchać.

Kiedy przyjedzie winda upewnij się, czy masz na czym stanąć w niej - czasami jest w niej dziura - to nowoczesna winda umożliwiająca ruch tylko w jednym kierunku. Jeśli chce się zjechać w dół, to taką specjalną widną szybciej tam dotrzemy niż widną działającą w obu kierunkach,  gorzej  gdy planowało się jechać do góry, gdyż takich przypadków ona nie uwzględnia.


Jeśli wsiądziesz do windy i czujesz odrażający  zapach środków do czystości ( tak, pani sprzątaczka zasmrodziła windę) zmień jej mikroklimat, zwłaszcza gdy jedziesz i innymi osobami - kilka bąków uratuje sytuację. Przez całą drogę krzycz, skacz, lamentuj,  tylko ty jesteś poszkodowany i masz klaustrofobię, więc inni niech poczują co to oznacza. Gdy wysiądziesz, skacz z radości, że przeżyłeś tą ciężką podróż. Czasami zdarza się też, że osoba chora na windofobię, po traumatycznej przejażdżce windą, wychodząc przytula się do ściany.

12 komentarzy:

  1. w związku z powyższym lepiej wchodzić schodami, wiadomka przecież. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schodami bezpieczniej, ale kursować kilka razy dziennie na 10 piętro to nikomu nie chce się.

      Usuń
  2. Dzięki tym radom moje jazdy windą już nigdy nie będą takie same :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi osobiście wysiadła świetlówka w windzie udając stroboskop. Czułam się jak w jakimś survival horrorze na kształt Silent Hill...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam jakoś przekonania do windy, staram się chodzić schodami, wydają mi się bezpieczniejsze:) póki co, tfu tfu nic mi się nie przytrafiło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak raz kolega powiedział mi, że jedna z wind u niego w wieżowcu zatrzymuje się w połowie i żebyśmy do niej nie wsiadały, bo muszą ją naprawić. Oczywiście uwierzyłyśmy we wszystkie słowa i miałyśmy wstręt do windy. Chodziłyśmy schodami na 8 piętro i może dobrze, bo wyszło nam to na zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, ze juz minely czasy, kiedy jezdzilam windami na 8 piętro w bloku ;)
    ps. Nominowałam cię na swoim blogu do zabawy Liebster Award. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zylam zyciem nieswiadomym dopoki mnie nie oswiecilas, dzieki Ci dobra kobieto

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisać o windzie w taki sposób, że chcę się czytać, czytać i ciągle jest mało. Mistrzostwo po prostu! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słowo "winda" ostatnio przywołuje mi negatywne wspomnienia. Aktualnie mieszkam na 9 piętrze i właśnie ostatnio winda się popsuła. Przerażaniem napawało mnie nie to, że następnego dnia będę musiała iść do pracy, ale to, że będę musiała z niej wrócić... Na szczęście ją naprawili zanim w ogóle ruszyłam się z domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko osoby mieszkające wysoko zrozumieją potrzebę windy. Schody są dobre, co pewien czas też nimi wchodzę, ale mieszkając wysoko konieczna jest winda do normalnego funkcjonowania.

      Usuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.