Podręcznik włosomaniaczki

Raz w tygodniu stosuj maseczkę na włosy. Tutaj mamy pełną dowolność, co do jej składu, ale zawsze kierujmy się dobrem włosów. To, co jest dobre do jedzenia sprawdzi się również na naszych włosach. Ewentualne resztki maseczki możemy zjeść, to zadbamy o włosy i od wewnątrz. Nie marnuj jedzenia wyrzucając resztki do kosza, tylko zrób sobie maseczkę!!!




Moja maseczka zawiera wszystkie składniki mineralne odżywiające włosy. Składa się z najlepszego spaghetti, specjalnie sprowadzonego do tego celu z Bułgarii - ten został kupiony w sklepie Penny,  keczupu czosnkowego ( zapach czosnku odstrasza i zabija pasożyty) i jogurtu naturalnego. Jak widzicie postawiłam na prosty skład, bez nadzwyczajnych udziwnień.  


Wystarczy, że będziesz myć swoje włosy raz na dwa tygodnie - musimy oszczędzać wodę, a pozostałe kuracje i tak świetnie oczyszczają naszą skórę na głowie i włosy. Wybierz szampon z SLS (Sodium Lauryl Sulfate) na samym początku składu - to zagwarantuje jego wysokie stężenie i zapewni dokładne umycie i wysuszenie skóry.

Włosy muszą też mieć odpowiedni zapach. Dobrze jest jeśli jesteś osobą palącą, wtedy mają swój naturalny aromat, jeśli nie, to chociaż staraj się przebywać w towarzystwie palaczy. Nic tak świetnie nie działa na włosy jak dym papierosowy. 

W zimie nie ukrywaj włosów pod czapką ani nie otulaj ich szalikiem, mróz zabije powstające we włosach zarazki. Podobnie w lecie nie uciekaj przed słońcem, to nie będziesz musieć kupować farby do włosów - same rozjaśnią się, a bycie blondynką jest teraz modne.


Przynajmniej raz w tygodniu należy olejować włosy. Pewnie większość z was stosowała średnio 2 łyżki stołowe oleju na włosy, jednak nie jest  to wystarczająca ilość - najlepiej użyć około pół szklanki oleju. Jeśli nałożyłaś na noc ten olej, to nie zmywaj go rano, tylko kilka dni należy pochodzić z olejem na włosach - tym sposobem nie zmywamy cennych właściwości oleju. 


















Jaki olej wybrać? Jest to  kluczowa sprawa, na szczęście moje włosy twierdzą, że są ładne, więc używam oleju uniwersalnego, czyli do każdego rodzaju włosów. Nie dajcie się zwieść naklejce - to taki zabieg specjalny, żeby mogli rozprowadzać ten olej w zwykłym sklepie i sanepid nie przyczepił się. Mój olej jest bardzo ciężko zdobyć - jego i tak małe ilości przechwytuje mafia pruszkowska. Broń Boże nie kupuj oleju, o którym krążą plotki, że jest nierafinowany i zimnotłoczony, może zniszczyć włosy i kosztuje o wiele więcej niż zwykły.


A co zrobić z jeśli nie dbałaś do tej pory o włosy i są w tak tragicznym stanie, że potrzebują natychmiastowej pomocy? Zastosuj ekspresowe serum odżywcze - ekstrakt z gołębich odchodów. Zawiera on substancje sklejające rozdwojone końcówki, dodaje blasku włosom, wyglądają jak nowe, a także w ich składzie jest aż 2,7% wapnia niezbędnego do wzrostu włosów.


Mitem jest to, że zdrowe odżywianie powoduje piękny wygląd i wpływa na wzrost włosów. Lepiej już jeść same fast foody  - tym sposobem dajemy pracę innym, a możliwe, że nawet i sobie. Przynajmniej nie będzie widać, że całą kasę wydajemy na włosy, a na jedzenie brakuje nam.

Co miesiąc podcinaj końcówki o 10 cm, tak zadbane włosy rosną jak szalone i nawet nie zauważysz kiedy będą sięgać do ziemi. Nie zapominaj też o prostownicy, nawet jeśli masz je proste to lepiej i tak zapobiec ewentualnemu kręceniu spowodowanemu przez warunki atmosferyczne.

Zobaczycie, wkrótce inne dziewczyny będą zazdrościć wam takich włosów i same będą aż prosić o rady na ratunek swoich włosów. Wiem, te metody są kosztowne, ale przecież włosy są najważniejsze, można nie jeść, ale włosy muszą lśnić!!!


26 komentarzy:

  1. hahahha, masakra :) leżę i płaczę z tego posta, mistrzostwo :D zwłaszcza spaghetti...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha :D No spoko :D Wybacz, ale ja wolę to zjeść zamiast mieć to na włosach :D Pozdrawiam!

    http://www.cos-ode-mnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahaha :-) lubię ludzi z takim podejściem do życia!

    OdpowiedzUsuń
  4. To się nazywa poświęcenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, masakra! :D Takie pyszne spaghetti zmarnować! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmarnowało się, resztki zjadłam :) Ale przynajmniej moja pierwsza maseczka na włosach była oryginalna :)

      Usuń
  6. hahaha...masz spoko podejście do życia. fajny blog, aż się gęba od ucha do ucha śmieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny blog. masz spoko podejście do życia... aż się gęba od ucha do ucha śmieje ;D, super pomysł na maseczkę i nic się nie marnuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe bardzo oryginalna ta maseczka, ciekawe jakie ma właściwości :):P Obserwuje i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka idealnie zwiększa wzrost włosów i ich objętość, w razie małej ilości włosów makaron może zastąpić naturalne włosy - wystarczy pomalować go na odpowiedni kolor lub zrobić z niego pasemka:)

      Usuń
  9. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego weekendu. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. buahah, fajny patent :) ja zapraszam do komentowania oraz obserwowania mojego bloga > zycie-na100latki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba bym się nie zdecydowała hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. swietna parodia tekstu o włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja przez chwilę myslałam że to na serio ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog wskakuje do dziesiątki moich ulubionych! :D Nic tak nie poprawia humoru jak nić ironii :)

    Obserwuję i będę wpadać poprawiać sobie nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, blogi kosmetyczne przy tym sie umywają, wkońcu znalazłam idealny sposób jak zagęścić swoje włosy i chyba zaczne olejować XD

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, jakie to miłe, że ktoś dba o włosy tak samo jak ja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cha cha cha :D Super blog! Też nakładam wszystko na włosy: jajka, majonez, miód i oliwę z oliwek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tu się rozpisuję o jakiś maskach na kłaki z Rossmanna, a tu makaron wystarczył xD

    OdpowiedzUsuń



Napisz opinię o moich wypocinach, o pogodzie lub o czym chcesz, róbta se co chceta :D
A morze ja robić za dórzo błenduw?
Jeśli coś tutaj wydaje się dziwne i głupie to spójrz jeszcze raz na tytuł bloga;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.